reklama

Mamy z FRANCJI!

reklama
hej
antylopka : hej! fajnie, ze jestes :) gadaj co slychac, gdzie teraz ejstes, jak przeprowadzka, jak dzieci???? podoba ci sie w nowym miejscu?

zoe : ja mam mutuelle z pracy meza, dobry jest. ale nie cudowny. bo cudownych nie ma. najwazniejsze to wybierac taki mutuelle, ktory jets najbardziej dopasowany do TWOICH potrzeb
bo to ejst yak z emutuelle pewne sprawy zwraca 100% realnych kosztow, a niektre nie! ja mam niby 100% realnych kosztow, ale jak nie ma ( hic!) wielkich przekroczen taryfy... np. kiedys sobie poszlam niechcaco do ginekologa ktory kasowal 250 euro, nie bylo to zwiazane z ciaza a taka zwykla wizyte mialam zwracana do 60 euro :) pozniej na ciaze wzielam 100% wszystkich kosztow i w nosie mialam czy prywtana klinika czy panstwowka i mogl brac nawet 500, byly koszty realne, nawetz wracany pokoj rodzinny, wszystko co ciaza:porod
ale ale ale... ten mutuelle byl dobry na ciaze
a dzis np; jak mam wstawic 3 koronki za 750 euro, to zwraca mi 600 euro za koronke, wiec 3 razy 150 z mojej, wiec jakby nie patrzec 350! a mozna wybrac taki ze jest super na zeby i na taki sobie nieldugo zmienie( po drugiej ciazy jak bede robic remont jamy ustnej, koronki, tez wstawianie zeba itp) bo takiego najbardziej potrzebuje!
jak ktos ma zdrowe zeby i u denstytsy raz na 10 lat, a ma problem ze wzrokiem to bierze bardziej okulistyczny : zwracane 100 szkiel, kropil, operacji oczu itp
musisz dopasowac do potzreb bo nie ma takiego ktory w kazdej dziedzinie zwraca 100% kosztow
wiadomo ze nie masz i problemow z watroba i anemii i oczu i dentysty i jeszcze cukrzycy...
 
Ostatnia edycja:
Witam Kobietki :)

Jestem Piti i udzielałam się głównie na 'Słomianych Wdowach'. Jak sama nazwa sugeruje :-D ja siędzę w PL a Mój we Francji. Chcialibyśmy bardzo żeby przeniosła się do niego. Byłabym bardzo wdzięczna za przydatne informacje dotyczące okresu przed wyjazdem, samego wyjazdu i układania tam sobie życia. Czytałam parę stron waszych postów i troszkę się pogubiłam :baffled: :-). Jakbyście mogły mi torszkę naświetlić sytuację :):):):)

1 Co najlepiej załatwić przed wyzjadem? Lekarzy, denstystę, szczepienia, leki?
2 Co ze sobą zabrać a czego nie bo wiadomo nadbagaż kosztuje?
3 Po przyjeździe co trzeba załatwić?
4 Mój pracuje we Francji ale zatrudniony jest przez polską firmę. Jak w takim wypadku wygląda moje ubezpiecznie tam?
5 Jak wyglądają wuzyty u ginekologa i prowadzenie ciąży bo chcemy starać się o fasolkę :-)
I pare przydatnych informacji, ciekawostek. Przepraszam, że zawracam Wasm głowę ale wolę dostać informacje od kogoś kto ma za sobą lub jest w trakcie przenoszenia się do Francji niż od 'kogoś, którego znajoma znajomego mówiła, że...' :-D
Wyspanej nocki życzę:)
 
piti : z ubezpieczeniem nie wiem jak bedzie... jakby byl zatrudniowy przez fr. firme to bys sie pod niego jako zona/konkubiina podlaczyla
system francuski zwraca prawie wszystko, nawet jak idzies zprywatnie to placisz u lekarza, a ubezpieczalnia ci po kilku dniach zwraca na konto. ale wy pewnie bedziecie miec jakies polskie ubezpieczenie (karta europejska?) wiec moze podlacz sie pod niego juz w polsce

malo pwoiedzialas o sobie gdzie jedziecie, jakim transportem zeby doradzic co do wyprawki :)
ja bym brala tylko najpotrzebniejsze rzeczy! ubrania kosmetkow troche i tyle

szczepienia : nie wiem o jakich mowisz! masz dziecko? cos dla doroslych przed ciaza? zreszta tutaj jak zajdziesz w ciaze to idziesz do lekarza ktory prowadzi ciaze (wbierasz go z listy gin. szpiatala w ktorym chcesz rodzic)
on ci zleca wszystkie badania, itp
wiec chyba nie ma sensu robic w PL
z reguly tu wiecej jest zwarcane, wiec nie ma sensu wydawac w PL na gina czy denstyste - no ale ejszcze raz podkreslam ze mowie o ubezpieczeniu FRANCUSKIM ! nie placi sie nawet za doliprane : lek na bol i goraczke jesli amsz go na recepcie !
podobnie dla dzieci : wszystkoz wracane, doliprane dla dzieci nawet, obowiazkowe szczepienia a nawet meningokok! ja placilam tylko za rotawirus a i tak mniej niz w PL ! dlatego warto miec ubezpieczenie "francuskie" jelsi tu macie zyc, a zwlaszcza tobie na ciaze/porod

bedac tu moze idz sie ubiegac o ubezpieczenie CMU nie wiem dokladnie jak to dziala, ale wiem ze nawet jak nie pracujesz/studiujesz do we francji masz prawo byc ubezpieczonym i wlasnie niekotrzy dostaja to CMU, takie moze gorsze ogolne ubezpieczenie
ale wystarczy zeby sie leczyc w przychodni za darmo, urodzic za darmo itp! jesli tylko bedziesz miec normalne ubezpieczenie (przez prace, filiacje z mezem, studia) badz to CMU to bedzie spoko, rzadko kiedy za cos zaplacisz :)

- po przyjezdzie co zalatwiac? trudno powiedziec, zalezy co juz zalatwil maz? mieszkanie na pewno, jak bedziesz w ciazy do jest taki oraganizm CAF do ktorego tzreba sie zapisac, zeby dostac becikowe i pomoce na dziecko

jak na cos wpadniejsz to pytaj jeszcze, tak ogolnikowo ciezko to ogarnac :)
 
Josephine Jesteś wielka :tak: I ogromnie dziękuję za informacje.

Parę dokładniejszych informacji :)
Transport - narazie wyłącznie samolot. Jeśli uda nam się zarobić na samochód dla mnie, który przetrwa 2000km drogi bez awarii to wybiorę się autkiem bo sporo więcej rzeczy zabiorę :)
Będziemy mieszkać w samej Nicei.

Mój nie jest jeszcze prawnie moim mężem. Jestem podpięta pod ubezpieczenie mamy. W czasie wyjazdu już nie będę miała statusu studentki więc i podpięcie do ubezpieczenia mamy stracę. Trzeba to jakoś rozwiązać ale nawet nie wiem gdzie pytać by uzyskać rzetelne informacje :baffled:. Chyba się do ZUS-u wybiorę :baffled:
Mój jest zatrudniony w polskiej firmie więc i ubezpieczenie ma polskie. Przydałoby się to francuskie jak mówisz, że tam większość kosztów jest zwracana.
Mam nadzieję, że uda mi się znaleść tam jakąś pracę ale do tego czasu ubezpieczenie jakieś muszę mieć zwłaszcze jeśli nagle pojawi się fasolka (oby oby :-D)

Jakbym nie miała tylu spraw do zamknięcia to już bym pakowała manatki a tak to lipa i trzeba poczekać kilka miesięcy :(.

Jak w ogóle żyje Wam się we Francji? ;-) Mam nadzieję, że lepiej niż mi tutaj ;-)
Pozdrawiam gorąco :):):)
 
piti : a jak twoj francuski?
jest jedno wyjscie by miec ubezpieczenie ! pijsc do pracy :) bedziesz miala automatycznie i jeszcze nic nie bedziesz TY zalatwiac a pracodawca :)

przyjezdzac w ciazy i dopieor zalatwiac ubezpieczenie : odradzam - moze potrwac to nawet kilka m-cy !!!!!
w ciazy masz 12tyg. na zgloszenie cioazy do : 1. twojej kasy chorych, 2. pracodawcy no i CAF tez ale nie pamietal ile czasu masz na to
jak nie zglosisz na czas to : moga cie wylac z ^pracy, nie przysluguje ci maciezrysnki itp, mozesz miec problmey i musiec walczyc o swoje w pracy
a ubezpieczalnie : moze odmowic pokrycia kosztow ciazy i porodu
ja sama mialam ubezpieczenie studenckie a w wrzesniu przy zapisach na nowy rok zmienilam kase chorych, a to bym 7 my miesiac i ta druga kasa nie chciala mi zwrocic czesci kosztow (tuych sprzed) bo u nich nie zglosilam ciazy ! bo to bylo do 3 m-ca tylko a wtedy bylam w innej kasie! glupota biurokracja wiem, ale tak niestety jest... ja stracilam na tym 700 euro, a mozna wiecej!!!! duzo wiecej !

nicea : fajnie :) jesli z mezem wyjedziemy z regionu paryskiego to to jest jedno z miast ktore bierzemy pod uwage :) dobre szkoly, super znane liceum fajny klimat :)
a jesli chodzi o zycie we francji to mnie sie nie pytaj, bo ja zly przyklad jestem, tylko cie zniechece, a po co :)
mysle ze lepiej sie zyje niz w PL, ale jets tu wiele wiele spraw ktre sa drazniace i wrecz chore... dlatego marze po cichu o emigracji...
a jesli sie nie uda niczego fajnego wymyslec, to choc o ucieczce z regionu paryskiego.... tyle ze system bedzie niestety taki sma w innym miescie
no ale tu juz inny temat :)
 
Ostatnia edycja:
czesc PITI josephine juz ci to ladnie napisala, ja sie tylko pytam jak to jest ze pracuje tu a ubezpieczenie polskie ma "maz" ? ja tez tu siedze z moim nie mezem, i normalnie jestem na jesgo ubezpieczeniu(tym posdtawowym) ! i jak przyjedziesz to pierwsze co zalatwiac to wlasnie ubezpieczenie bo duzo papierow i czasami dlugo ( ja czekalam nie caly miesiac moj ponad trzy miesiace)
co do podrozy samolotem to do bagazu podrecznego nie wiele wezmiesz! plyny , kremy perfumy max 100 ml za jeden co do kg to kazda linia ma swoje ograniczenia , jak kupisz bilet to ci powiedza
a i jak nie mowisz po fr to do merostwa szybko gonic na kursy sie zapytac, mimo ze szanse sa mrne na miejsce no ale na liscie bedziesz ( i podobno bardzo dobre te kursy sa lepsze niz te priv)
a no i CAF przyda sie! zalatwiaj!
powodzeina i jakby co to my tu czekamy na pytania ( chociaz ja to malo pomoge , sama czesto korzystam z porad dziewczynek)
 
Niestety mój francuski jest na poziomie zerowym :baffled: Nigdy nie miałam do czynienia z tym językiem. Na szczęście mam już nauczyciela więc do wyjazdu będę dzielnie opanowywać podstawy. Zawsze to będzie troszkę łatwiej już we Francji.

zoe372 Jak to jest, że mój 'mąż' pracuje we Francji a ma polskie ubezpieczenie? Ano tak, że zatrudniony jest w polskiej firmie i jeszcze jakiś czas temu pracował w Polsce. Owa firma oddelegowała do Francji na kontrakt. Wszystkie składki odprowadzane są do Polski - polskie ubezpieczenie, polska emerytura. Jak pozna dobrze francuski to pewnie chciał do francuskiej firmy przejść ale to nie tak prędko.

josephine O dzidziusia chcemy się starać ale dopiero jak już będe we FR. Jeśli fasolka pojawi się wcześniej bo zostaję w PL do urodzenia. Ja straszna panikara jestem :zawstydzona/y: i przeprowadzka, myślenie czy wszystkie sprawy załatwione, czy niczego nie zapomniałam doprowadzą mnie pewnie o stan przedzawałowy :sorry2: Wolę uniknąć takiego stresu w ciąży. Wolę fasolinkę we FR bo chciałabym aby Mój był pełnym uczestnikiem tego wydarzenia a nie tylko poprzez oglądanie fotek czy przez skajpa.

Niewiele widziałam Nicei bo byłam tam raptem jeden dzień. Przedtem 2 tygodnie mieszkaliśmy w Cannes. Jak zobaczyłam jakie chodniki są w Cannes to z miejsca pokochałam te w mojej mieścinie choć wcześniej uważałam, że są wąskie a to istne autostrany przy tych w Cannes.:-D
Widoki śliczne, miejsce o jakim marzy wiele osób a mi ten obraz przyćmiewa jedno słowo - UPAŁY. Boję się ich strasznie bo nie jestem zwolennikiem smażenia się :). Najwyżej przestawię się na tryb nocny ;)

Jak macie jakieś ciekawoski przydatne lub mniej na temat życia w owym kraju to będę bardzo bardzo wdzięczna.

Jeszcze raz dziękuję za tak szybką odpowiedź. ZŁOTE KOBIETKI JESTEŚCIE :****
 
Ostatnia edycja:
Piti ale ja Ci zazdroszcze miejsca!!!! ;)
nie przejmuje sie teraz niczym (ani potem) tzn spokojnie , dobrze ze masz meza , ktory napewno mowi po fr. takze to juz duzy plus. My jak tu przyjezdzalismy to nic nie mowilismy , czasem ktos cos pomogl, no ale wiadomo ludzie swoje zycie maja...i czasu malo ;) ale jakos sobie poradzilismy. ja (nie wiem czy Cie to pocieszy) praktycznie nie mowie po fr (ponad rok tu jestem) ale duzo rozumie (a to zasluga wloskiego) ..ale musze powiedziec wam dziewczyny ze kupilam cztery ksiazki (takie do nauki) i bede sie uczyc tego francuskiego. juz sobie tu pisze ....
ps w merostwie nie zaloatwilam jeszcze ze szkola bo tym razem pani mowi ze brakuje szczepienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ostatnio brakowalo pieczatek! to dzwoni ona do pediatry a pediatra mowi ze jako ze dziecko nie urodzone w fr to ma szczepionki takie same oprocz jednej dawki co tu robia 4 a moja ma 3. i to nie jest takie proste ze ja teraz pojde i ja zaszczepie bo pani w merostwie tak sie podoba ..pediatra musi zadzwonic do jakiegos specjalisty od szczepionek( bo moja miala w innym czasie robione te szczepionki nie tak jak tu ze jedna za druga) i zapytac czy szczepic teraz czy poczekac jak bedzie miala 5 lat...i wogole wkurzylam sie ..tyle sie nasluchalam o tych szczepionkach i co oni mi tu beda piep....c no zobaczymy , mam czekac! ale pediatra mowi ze babka chamowa i ze jeszcze sie nie spotkala z takim czyms! przeciez do dwoch garderie nosilam szczepienia i wszystko ok bylo!!!
ok!!
ide spac! ta zmiana czasu mnie wykancza!!! spijcie dobrze
 
reklama
zoe : szok z ta szczepionkowa historia! co za babsztyl.... szkoda slow....

piti : nie ma za co :) nie przejmuj sie ! jak opanujesz podtsawy jezyka to bedzies zsie pewniej czula i powoli sobie wszystko tu na miejscu opracujesz!
znam kilka osob ktore przyjechaly bez jezyka i dzis smigaja bez problemu :) a znam tez takie co mowia kilka zdan bo wlasnie przyjechaly za mezem, wcale sie go nie ucza, i tez sobie radza :) a niektore maja nawet dzieci w szkole podstawowej, w liceum :) takze dacie rade !

a nicea cannes itp : super rejony ale upaly to faktycznie :)
mnie tez to troche odrzuca, a juz najbardziej przeraza mnie obowiazkowa klima w aucie dla malusienkich dzieci nawet... ja mam zawsze stres ze moj maly zachoruje od klimy jak jade do tesciow!!!! nie cierpie klimatyzacji, ale w takich upalach nie ma wyjscia;, bop dla dziecka moze byc wlasnie upal i odwodnienie sie bardziej niebezpieczne
no ale i tak nie lubie i mnie to stresuje :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry