marys : ciesz ze sie ze marcelek towarzyski! bedzie 1 klopot z glowy - zmuszania do pojscia do przedszkola/szkoly z glowy! a i ty odpoczniesz
co do jezyka to my mamy problem ale z polskim...
teraz jak jestem u tesciow to maly caly tydzien klepie po francusku ( on mowi b. dobtrze jak na swoj wiek, juz od dobrych 3 miesiecy calymi zdaniami, skladnia, odmiana tylko slow doszlo wiecej)problem w tym z eteraz nie mam jak pojechac do PL zeby troche pomowil po polsku, bo jak mowie w domu tylko ja,to on nie chce,w domu z mezem, tu z tesciami, maly z babcia caly dzien... wczesniej garderie !!!! francuski przewazyl ... i klapa!
dzis dzwonie do cioci i daje malego do sluchawki zeby pogadal z kuzynami ( blizniacy majacy 3 tyg. mniej niz poldek) i tak to wygladalo mniej wiecej :
-HAlo!
- Alloooo??
-Leopol ???
-Oui
-Co robisz?
- Je joue (...)
ja do kuzynka po polsku 'Leopodl sie bawi'
kuzyn : bawisz sie ?
L : OUI. Je joue au tracteur...
Kiedy przyjedziessss?
Leopold : Eeeeeeeeeeeee????
Kiedy przyjedziessss ( tlumacze poldusiowi )
leopold : Je sais pas...
cholery idzie dostac! a najlepsze ze on rozumie praktycznie wszystko po polsku ale odpowiada mechanicznie po francusku
A dzisaij tesciowa rano jak po niego poszla jak wstal :
- On va prendre le petit dejeuner, tu veux bien? On va manger?
- Bah oui. Pourquoi tu poses la question????????????????
KOpara mi opadla!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem jak my go ogarniemy ale jest po prostu szok i wole nie myslec co bedzie jak bedzie mial 4 lata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
najgorsze z enie dam rady dojezdzac do polskiego przedszkola.... z 92 moglam, bo bylam 10min autobusem od porte maillot, ale po przeprowadzce to nie ma szans
a to byla jedyna deska ratunku, bo poslka niania nie skutkuje tak jak i ja... przyzwyczail sie ze tylko ja mowie po poslku a cala reszta nie, i na dodatek z mezem mowie po fr. wiec on wie ze moge mowic po fr. i ze go doskonale rozumiem jak on mowi po francusku... no i mamy problem..........
nie bede sie tym zbytnio stersowac i nakrecac, bom po lingiwstyce i wiedzialam jak dwujezycznosc wyglada w domach polskich a jak u dzieci par mieszanych, ale kurka chcialabym zeby z dziadkami to sie choc w te wakacje troche mogl dogadac raz czy dwa w roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
