reklama

Mamy z FRANCJI!

kurcze dzis na forum przesada z tymi reklamami..............
haha dobre antylopka, ale masz racje co do jezyka, do krolika to nie wiem ;, kazdy ma swoje upodobania.
dziewczyny dzis rano w ecole byla MASAKRAAA ! na 31 dzieci 28 plakalo, ale nie to ze ot tak plakalo, normalnie cyrki, histeria !! jedna dziewczynka zaczela wymiotowac, drugi chlopiec wybiegl za mama prawie ze ze szkoly...matki inne widzialy sie wkurzyly ze jak to tak dziecko samo sobie wyjdzie! moja normalnie przyszla, usiadla sie bawila, mowi przynies mamo potem sok i bulke, ok no to ja buziaki i ciao! a tu ona tez zaczela plakac i tak siedzielismy z tymi dziecmi do 9 ; tak mi jej szkoda bylo, glowa mi pekala od tych wrzaskow!! zobaczymy jak bedzie jak pojde po nia po 16????!!!!
 
reklama
jestem :)

antylopka !!!!!!!!!!!! no fajnie z ejuz jestes!!!!co do ass. mat to mysle ze dobra decyzja :) no i dobrze ze jets francuskojezyczna ;) bo faktycznie wiekszosc z nich spedza pold nai w parku i rozmaiwa miedyz soba w swoim jezyku ledwo patrzac na to co robi dziecko

zoe : u nas malo dzieci placze...nie wiem czemu ale sama bylam w szoku
z synka jetsem MEGA dumlna, chodzi chetnie, rano tak mu sie spieszy ze nie dojada sniadania i nie chce zrobic siku bo nie ma czasu tylko zakladac adidasy jeszcz enim spdonie zaloze mu !!!!!!!!!!!!!!!!!!! szok :) a pozniej sie boje ze przez ze nie sika rano zrobi w pory raz piaty dizeisaty i nam podziejuja ;) no ale narazie bez wypadkow wiec ok :) ciesze sie bo mu sie podoba, ma juz kolezanke o ktorej ciagle opowiada ;)

co do szkoly i pani : ja juz to nie raz pisalam i na niejednym forum mnie potraktowana jak jakas swiruske albo paranojaczke... ale dla mnie ten system jest chory i zdania nie zmienie
nie dziwi mnie z epani z toba nie gada, nie wiem z jakich wzgeldow, czy mysli ze nie kumasz czy ignorant itp
ale uwierz mi ze sa takie panie ktore w maternelle nie gadaja z zadnymi rodzicami bo jest ogolna zasada : szkola= domena nauczyciela
rodzice sie nie wtsracaja, instite we francji to krolowa ktrej tzreba sie sluchac oddawac hold i bron boze podwazyc jej zdanie
znam takie ktore o tym co robi dziecko, psotepach i trudnosciach informuja 2 razy w roku...na koniec kazdego semstru... tylko czasem to troche pozno zeby popracowac nad czyms co sprawia dziecku problem
sa takie co nie pzowalaja wejsc do skzoly rodzicom tylko dziecko (male rzecz jasna!) sie odstawia pod skzole i byebye!
szkoda slow... tzreba liczyc na szczescie ze trafi sie na jakas z powolania, z rozumem i sercem
my w dalszym ciagu myslimy o emigracji chocby ze wzgledu na unikniecie tego chorego systemu!!!!
 
josephine masz racje chory syetem! ale wczoraj np bylo zebranie, i powiem wam ze podziwiam ta babe, gorzej mi przeytrawic glupie pytania rodzicow!! babka opowiadala co dzieci robia, caly dzien, i mowi ze to normalne ze placza, zeby postawic sie w ich sytuacji; i mowi ze nie myslce sobie ze wasze dzieci leza godzinami i placza, ze podobno co rodzice wyjda to juz ok o 9 juz gimnastyka; i oczywiscie opieprz dla tych co sikaja w spodnie, moja na szczescie ani razu nic nie zrobila, i po 4 dniach juz widze w niej zmiany; oczywiscie jak wyjdzie ze szkoly po potem w domu rozbojnik sie w niej budzi, a ze jest na swoim terenie to pokazuje na co ja stac ;) ale jest fajnie , ja sie bardzo ciesze , po tym zebraniu nabralam jeszcze wiecej pewnosci na to ze jednak im to sluzy ta szkola; a ze babka mnie ignoruje to juz mniejsza z tym oby dzieciom bylo dobrze
 
widze ze loja w takim razie trafila do super szkoly!!!!
po pierwsze placze byly sporadyczne i jednego, moze dwojki dzieci.
po drugie - codziennie moglam pytac o postepy, co robili itp. czasami nawet sami wychowawcy lapali mnie aby pokazac jakis rysunek lub cos powiedziec.
teraz u 4-latkow jest inna pani - jadna na stale w sali (u maluszkow byly min 2 ososby i jak sie przyprowadalo czy odbieralo to jeden zajmowal sie dziecmi - czytali lub rysowali, a druga osoba rodzicami)
dziecko samo nie jest wstanie wyjsc, bo jest taka obstawa, ze szok. panie znaja wszystkich po imionach, rodzicow tez rozpoznaja, wiec nie ma szans.
josephine - witaj:*
zoe- a co do wojowania po przedszkolu w domu... nawet mi nie mow!! choc w tym roku lepiej bo nie maja siesty:)
 
no i zaczal sie nowy tydzien w ecole ;)
nawet fajnie bo juz coraz mniej dzieci placze, w piatek bylo zebranie i tak sympatycznie pani to wszystko opowiedziala; ps ale ci francuzi glupie pytania zadaja :-D moja niby tam pojdzie to fajnie i wogole ale jak przyjdzie do spania to placze ze nie chce isc do szkoly; pani mowila ze to normalne mowi zeby dac czas dzieciom , bo rodzice przerazeni mowi ze dzieci z zlobkach nie plakaly a tu masakra ; babka mowi ze to nie zlobek i ze calkiem inaczej! i ze gora dwa tygodnie i bedzie dobrze! wogole duzo zajec tam maja dwa razy w tyg taka gimnastyka intensywna co to jakas pani inna przychodzi; a mi to tak szkoda mojej kochanej bo tam wszyscy po fr rozumieja a ona tylko takie podstawowe ; wiem ze dzieci szybko zalapia i za miesiac moze bedzie mi gadac po fr no ale tym czasem to mi jej szkoda! i wogole bardzo dzielna dziewczyna z niej! tez sobie mysle ze pelno tu jest takich dzieci jak ona (w paris) ze malo mowia albo wcale i jakos sobie poradzily !

marys i josephine to u was mala roznica chyba z brzuszkami!! trzymajcie sie cieplutko i brzuszki tez!!
 
Przedszkole całodobowe - Pierwsze lata - Dziecko w INTERIA.PL - ciąża i wychowanie dzieci, planowanie ciąży, forum dla rodziców
co o tym myslicie? dla mnie to chore ...jaka by nie byla praca to dziecko w domu musi spac...i zauwazmy ze te dzieci sa zostawiane na noc nie przez rodziny co naprawde nie radza sobie juz w polowie miesiaca ale przez tych co kase maja i chca wiecej!!! albo sa zmeczeni i nie ma czasu na dzieci! nie cierpie takich ludzi (mam taka znajoma) ! ja to bardzo uczulona na tym punkcie jestem :wściekła/y:
 
zoe - moja nie mowila duwo jak poszla rok temu, a na ocenie na koniec roku ma wpisane bogaty zasob slownictwa i (co mnie bardzo cieszy) ze mowi z francuskim akcentem, czyli bedzie miala francuski tak jak polski jako jezyn maternelle:)

Adas u assistante maternelle... pierwszy raz na 3 godziny na adaptacje
no jestem ciekawa jak bedzie. on juz jest teraz taki, ze rozpoznaje kto jest /swoj/ i bawil sie w babka fajnie; dopoki siedzialam, a jak wychodzilam to plakal. oczywiscie stalam chwile pod drzwiami i przestal plakac i grala jakas zabaweczka, ale i tak przykro, bo maluch nie rozumie dlaczega tak a nie inaczej.
 
dzis wieczorem to masakra! histeria na calego , wystarczy ze cos jej powiem juz placze, krzyki....no ja nie wiem .... juz zaczynam miec wyrzuty sumienia ze moze za duzo tak 8 godz w ecole dla niej ...Antylopka ty juz przez to przeszlas wez no pociesz :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry