reklama

Mamy z FRANCJI!

mona : takiej ciazy nieciazowej to tylko pozazdroscic :))) moje ciaze nietsety wszystkie sa ciezkie... pocieszam sie ze za 10 dni przyjedzie tata, bede juz w 30 tyg i zoastana raptem 2 m-ce , jak juz w suwaczku pojawi sie "3" z przodu to jakos inaczej sie psychicznie poczuje :)

a tesciowa : szkoda ze tak sie wam uklada, bo w sumie to dobrze miec dobre stosunki, i dla samopoczucia - spokoju ducha :) , i dla dobra rodziny no i na pomoc wrazie problemu tez zawsze mozna liczyc... a to wazne...
a powied zmi twoj maz jets polakiem???? czy masz francuska tesciowa jak ja? :)
a druga dzidzia w planach niedlugo???? :)))))))))))))))))))))))))) fajnie :)

magdabb : hej!!!!!! fajnie, ze wakacje wam sie udaly :)
faktycznie dlugo cie nie bylo... dlugo bedziesz jeszcze pracowac? ciezka masz prace?
ps. slyszalam dobre opinie o szpitalu w st cloud !
 
Ostatnia edycja:
reklama
oj gadulki :)

mona
ja tez po francusku nie gadam. latam wszedzie z swym koslawym angielskim, ale mam silne postanowienie nauczeniz sie :) bo przeciez kiedys musze:)
i tez ja tu samiuska. a jeszcze na dodatek moj M robi w delegacji i my mniej wiecej co 3 miesiace zmieniamy lokum, wiec w ogole super, nawet nie ma jak korzeni zapuscic, jakis znajomych zdobyc. no ale mam internet :)))
magdabb witam.
no wlasnie moze ten przelicznik zl na euro mnie tak w pl dobija. i ta dysproporcja cen do zarobkow.a jak wprowadza w pl euro to co to bedzie? mnie juz to przeraza.
a ceny nieruchomosci... wiecie ze w Bialymstoku nieruchomosci sa tak drogie ze wrecz niemal mozna porownac je do cen tu w fr? dom kosztuje ok 500tys. to w zaleznosci od regiony fr za taka kwote kupisz i tu nowiuski domek.
mona a dlugo jestes w fr? ja juz jakos tak nie tesknie za rodzina. wczesniej blo mi trudniej bez nich. czas robi swoje...

josephine my tez swieta tu:( zawsze do pl jezdzilismy a w tym roku no nie ma jak po prostu. i to tylko we 3 ( mam nadzieje :))) ) bedziemy. a po nowym roku ma przyjechac moja mama. co by obejrzec swego drugiego wnusia.
masz jakies propozycje imion dla swego szkraba?
 
marys : w moim regionie nowy duzy dom to ok.400.000 rodzice wlasnie koncza budowe ( nie wliczam ceny dzialki, bo mielismy juz ziemie w spadku)
wiec pewnie wyszloby poodbnie. No ale to jets powiedmzy 120 tys euro, a tu nie kupisz wiele za 120 tys euro... w paryzu kawalerke i to mala, w normandi domek 70ùm i to rudere do odnowienia... a region wcale nie bogaty, nie ma dobrych szkol, pracy za wiele tez nie...
sa regiony gdzie za 250-300 000 kupisz spory dom, ale zazwyczaj wtedy ciezko tam z praca i zarobki tez nie te same... nieruchomosci we francji tez jednak pozostaja BARDZO drogie, jedne z drozych w europie...

a euro jak wprowadza, nie wiem jak to bedzie i pozstaje miec tylko nadzieje ze w miare (bo na dobrze nawet nie licze hehe) ale jak namoje to bedzie katastrofa... francuzom wiele lat temu jak wprowadzili franki poziom zycia sie bardzo znacznie zmienil, ceny poslzy w gore o 1/3 nawet 1/4... ale jeszcze jakis przyzwoity jest dzis ten poziom zycia... a wpolsce co bedzie jak wszytsko pojdzie o 20-30% w gore....? ................

imienia jeszcze nie wybralismy :) bedzie problem, bo wieksozsc to te ktore mielismy na liscie 3 lata temu :)
ale na pewno pozostaniemy w starej klasyce, czyli koniec 19 poczatek 20 wieku :)
 
sprzatam (niestety). przemecze do konca tego miesiaca, a pozniej to juz luz dwa razy w tygodniu na 2 godzinki... nie bedzie lekko wyzyc z jednej wyplaty a ja niestety nie mialam 200godz/ 3 miesiace deklarowanych wiec nic mi sie nie nalezy:/ ale jakos damy rade byleby malenstwo bylo zdrowe- to najwazniejsze:p

a co do swiat to ja tez niestety zostaje z wiadomych wzgledow :P juz jedne swieta spedzone tutaj mam za soba, ale nie wspominam ich jakos szczegolnie. niestety cala moja rodzina w pl, mama musi sie oplakac do sluchawki, a poza tym to przykro sie robi na mysl ze siostry i rodzice beda razem a my tutaj ale pocieszam sie ze za rok w trojke pojedziemy pozjezdzac na sankach hihi

ojjj jakis len mnie ogarnia dzisiaj:P dobrze ze obiad gotowy:P
 
josephin maz 100% polak(wiec tesciowa polka) :) Nadia na razie tak daje nam caly czas popalic(zle spi)ze myslimy o dziecku ale nie teraz,pewnie za okolo 2 latka po slubie koscielnym...zeby do tego czasu po Nadii odpoczac:)) co do tesciowej to szkoda,ale to jej wina,prawie rozwalila nasz zwiazek wtracaniem nosa w nie swoje sprawy.Jest jak jest i raczej sie nie zmieni.Zycie:))
marys mi ten jezyk nie pasuje:/ jest piekny,bardzo mi sie podoba ale nie wchodzi mi do glowy.Wiadomo jakbym miala tu byc na stale to mus-trzeba byloby sie nauczyc.Wole po polsku pogadac:)) to pozwiedzacie troszke miast takimi przeprowadzkami:) to teraz zapraszam do Bordeaux na 3 miesiace sie przeprowadzic hihi;)
Dziewczyny wielka prosba orientujecie sie czy w Fr sa moze w aptekach (moze internetowych)globulki Pimafucin??????
 
magdabb: to uwazaj kurka na siebie, bo prace masz ciezka! moze faktycznie lepiej zrobic przerwe i te kimka m-cy jakos dotrwacie z 1 pensji
za to nie rozumiem czemu ci sie nic nie nalezy z aprzepracowane godziny... nawte jak ktos pracuje na caly etat a nie przekracza jakiegos pulapu to dostaje np; becikowe w 7 miesiacu, jakies pomoce do mieszkania, rozne typy pomocy sa, na dziecko tez w niskich zarobkach PAJE tzw. do 3go roku zycia, ale nie znam szczegolow jakie warunki trzeba spelniac zeby dostac ale to chyba jakos sporo nawet jest...

mona : no szkoda...ale czasem tak bywa... a tesciowe to lubia sie wtracac i dalej opiekowac sie "ich kochanym synkiem" :) granice trzeba wyznaczyc i skoro twoja tesciowa nie umiala jej respektowac...
ja pewnie tez kiedys tak bede miec, bo przeciez synus mamusi bedzie synusiem mamusi ZAWSZE ;) hhihihihihihihihihihi
co do globulek nietsety nie pomoge, POJECIA NIE MAM! nawet z Polski ich nie znalam... i nie do konca jetsem pewna o co chodzi ;) ale chyba o globulki anty tak? lub jakies na zapalenia czy cuuus? :)

lece pod prysznic bede za jakies 15-20min
 
mona my bylismy juz w Bordeaux :) jakies 4lata temu. teraz okupujemy miasteczka pod paryskie.
josephine masz racje ze w tych regionach biedniejszych fr ceny nieruchomosci sa zblizone do pl a tak to drozsze nieruchomosci sa w fr przy wiekszych miastach, ale i to potrzac na wyplaty oprocentowanie kredytu itp wydaje sie o wiele bardziej osiagalne niz w pl.
no wlasnie francuzi nazekaja na euro ze ceny wzrosly dos sporo, moja ciocia we wloszech mowila identycznie. a przeciez jednak ta stopa zycia we wloszek czy w fr byla wyzsza niz w pl. ja se nie wyobrazam co to bedzie.
magdabb i mi przykro sie robi. i chyba nawet nie bede na skype z nimi na swieta gdac bo bede wyla jak bobr z tego zalu, a to przeciez nie wskazane w nszym stanie.
 
zostalo mi juz nie wiele do konca wrzesnia, wiec jakos zwtrzymam. a jak narazie czuje sie w miare dobrze... poczatkowo dokuczaly mi skurcze lydek ale odkad pije kakao ( bardzo mi smakuje w ciazy) to ustaly. teraz przyszedl czas na bole plecow w odcinku krzyzowym (slyszalam ze jak przy porodzie wystepuja to jest nie wesolo) po nocy wstaje polamana. no i jakiegos lenia mam ehh:P

co do jakis doplat to musze sie zglosic do cafu tylko czekam az wogole nie bede miala nic na papierach, czyli do konca tego miesiaca... nie chce mi sie do nich chodzic co chwile i skladac papiery. gdybym poszla teraz to za miesiac musialabym pojsc ze juz nie pracuje i tak w kolko. a u nas w cafie to rzadko kiedy siedzi jakas mila kobieta:/

u mnie skype w wigilie wogole odpada bo plakalabym jak bobr. wole zacisnac zeby i przebrnac przez to jak najszybciej.

dziewczyny jak rodzilyscie? mialyscie znieczulenie? to moja pierwsza ciaza i jakos juz mnie stres oblatuje :P
 
Ostatnia edycja:
magdabb ja rodzilam silami natury bez znieczulenia ale po oxytocynie. jak o 10 podlaczyli to o 13 mialam juz Marcelka. znieczulenia nie chcialam bo tchurz jestem i sie boje. wolalam rodzic na "sucho". troche bolalo ale dalo sie wytrzymac.
boli krzyzowych nie mialam zreszta ja tak szybko urodzilam ze zaden bol nie zdazyl mnie zmeczyc tak powaznie.
a mialam przewspaniale polozne i tak mnie tam elegancko uszykowaly ze nawet nacinana nie bylam i mialam tylko 2 male szwy bo mialam glebsze otarcia.
o 17 godzinie stalam juz sobie pod prysznicem i czulam sie poprostu tylko zmeczona fizycznie jak po maratonie jakims a tak to wszystko bylo cacy.
a sie nie stresuj. innej drogi juz nie ma :) musisz urodzic. a bedziesz w takim amoku ( to chormony dziki laskowosci matce naturze zrobia swoje) ze jak sie zacznie to juz strach i wszystko minie. bedziesz skupiona na tym co ma sie dziac i juz.
 
reklama
josephine dokladnie,zawsze mowie ze to synalek jedyny mamuni,zawsze robil to co chciala.Teraz juz jej nie pasuje bo ma mnie i robi co ja chce :) no ale taka kolej losu,ma juz swoja rodzine,musi sie z tym pogodzic czy jej sie to podoba czy nie! basta:)
marys oj szkoda ze juz tutaj byliscie!:)
magdabb Nadia to moje pierwsze dziecko i powiem mialam troszke stracha przed porodem.Jak przyszlo co do czego(rodzilam od 2 w nocy do 12 w poludnie-meczylam sie a nie rodzilam:) ) az w koncu o 12 wzieli mnie na cesarke-ulga jak dla mnie!:) rodzilam w polsce i mialam znieczulenie w kregoslup zewnatrzoponowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry