Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiesz biola też o tym pomyślałam,że jednak wcześniej moze było lepiej.hej czytam te waze posty o rasizmie i noz w kieszeni mi sie otwiera
Anieneczka ty rodzilas 1,6 roku temu i jeszcze recesja irl nie dotknela wiec wszystko bylo spoko wszyscy mili i uprzejmi a teraz co sie tutaj dzieje to szok




naprawde aaz tak zle sie robi? Ja co prawda rodzilam w Limericku i to prawie trzy lata temu ale zlego slowa nie powiem.Mam tez mnostwo kolezanek, ktore swierzo rodzily i sa zadowolone.Ale oczywiscie sa i takie , ktore mialy niemile przezycia.Ale nie slyszalam narazie o przejawach rasizmu.Ale ja jestem zdania ze jesli sa takie przejawy trzeba reagowac! Na szczescie mam meza , ktory tak jak A Misi postawil by szpital na nogi,pomimo iz jest polakiem.Ale tak naprawde nie wazne czy jestesmy, czarni,biali czy zolci.Taki sam szacunek nam sie nalezy i trzeba o to walczyc.Rozumiem dziewczyne, ktora byla strasznie rozzalona, przestraszona i czula ze wszystko jest okropnie niesprawiedliwe.W dodatku byla zmeczona porodem.Ale nie mozna chowac glowy w piasek.Jesli chciala odpoczac,miala takie prawo i polozna powina zajac sie dzieckiem.Wspolczuje nie milych przezyc....Ja osoboscie tez mialam cc i nie mialam sily wstac do malego.Polozna przyszla do mnie i sama powiedziala zebym odpoczela i przyniosla mi malego dopiero o 7 rano.Poza tym bylam strasznie zadowolona, zwazywszy na to ze lezalam tam od 35 tygodnia ciazy i zlego slowa nie moge powiedziec.Z tego co wiem nic sie u nas nie zmienilo.A co do Galway nie moge sie wypowiedziec 
;-)Misia ja rodzilam niedawno i zlego slowa nie powiem na opieke;-) hm...choc jakby sie tak zastanowic to da sie zauwazyc taki podzial poloznych na te z powolania i na te ktore pracuja bo musza:-( ale nigdy od zadnej nie spotkalam sie z rasistowskim traktowaniem czy zebym sie czula gorzej niz irlandka...choc co prawda na mojej sali poporodowej lezaly trzy polki, jedna taka ciemna jakby cyganka, jedna murzynka i tylko jedna irlandkaOstatnio spotkalam sie z moja kumpelka, ktora rodzila w Galway 4 miesiace temu. I bylam w szoku jej zlymi doswiadczeniami wyniesionymi ze szpitala. Pierwszy raz spotkalam sie z taka zla opinia i ciekawa bylam z czego ona wynika.
lezala w szpitalu 5 dni bo porod zakonczyl sie cesarka. Mowila, ze w zyciu nie spotkala sie z takim rasizmem ze strony poloznych. Powiedziala, ze traktowaly ja o niebo gorzej niz Irlandki. Np. Zabieraly czasem dzieci irlandek na jakies 2 godzinki zeby tamte mogly sie troche przespac, ale jej dziecka nigdy nie zabraly! Byly opryskliwe i niemile. Wyganialy jej meza do domu, podczas gdy partnerzy irlandek mogli sobie spokojnie dalej siedziec. Nie pomagaly wcale w opiece nad malym, nie instruowaly jak sobie radzic z takim maluchem. Mowila mi, ze 5 dni wyla w poduszke ze strachu i przygnebienia i nikt sie nia nie zainteresowal. Podczas jednej ze zmian trafila na polska polozna i dopiero ona sie nad nia zlitowala i zajela sie malym na kilka godzin. I ona tez powiedziala jej, ze panuje tu straszny rasizm. Ona sama jest wykleta przez srodowisko poloznych. Mowia jej wprost, zeby spadala bo zabiera miejsce pracy jakiejs irlandce...
Bylam naprawde w szoku !! Nigdy wczesniej nie spotkalam sie z tym. Wszyscy tak sobie chwala opieke w naszym szpitalu. Ciekawa jestem jak to jest. Powiedzialam o tym mojemu A i tak sie wsciekl, ze powiedzial, iz jedna uwaga poleci w moja strone a rozniesie caly szpital...ach...jaki on waleczny
![]()


ale musze przyznac ze trafila mi sie pierwsza nocke ta polozna z powolania
bo mialam tez przykry incydent kiedy to w dzien na innej zmianie byly takie ktore bardzo zadko zagladaly do mnie a nawet raz zapomnialy oproznic moj cewnik, ktory sie zapelnil przez co pozniej przez trzy dni mialam problem z pecherzem...pozniej juz sobie sama go pilnowalam i oproznialam, ale ta polozna ktora byla na pierwszej nocce przyszla znowu za dwa dni i powiedziala ze to nie jest moja dzialka pilnowac ten cewnik tylko poloznych ktore za to dostaja kase...no wiec tak jak wspomnialam ten podzial jest ale jak to wszedzie....(kasa ach ta kasa)

, na magiczny guziczek przychodzily zawsze , dzidzi nie zabieraly bo nie chcialam ale jak zadzwonilam po ktorac z pan to przychodzily i dawaly mi ja do lozka - ciagle ostrzegajac ze nie powinnam z nia spac- tak jakbym spala ha ha na wiecznym czuwaniu , piersia nie karmilam bo nie moglam nie mialam mleka - mimo prob nawet jedna polozna kupila specjalnie dla mnie nakladki silikonowe na brodawki jesli chcialabym sprobowac mimo wszystko, zawsze rano dostawalam ilosc butelek potrzebna na caly dzien , jak braklo to zawsze mi przynosily szkoda tylko ze zimne prosto z lodowki
- ale ja grzalam pod goraca woda