reklama

Mamy z Kielc i Okolic

reklama
Oj spanie po 12 godzin w ciąży - to były czasy :-D A teraz lataj cały dzień za dzieckiem :-D julitka - już niedługo :-D

marla - a jak krew z nosa bo co chwila mi cosik wypada :sorry: A to kolega chce korepetycje, a to stronkę trzeba poprawić, a to Karola chce cały dzień na dworze siedzieć itp itd. A mieliśmy plana jechać do mojego taty do Warszawy na długi weekend bo M ma wolne a tu lipa bo jego chrzestny zadzwonił że przyjeżdża i żebyśmy byli 1-2 w Kielcach :wściekła/y: Ale na ślub cywilny czy kościelny nie przyjechał a życzenia zamiast poprosić nas do telefonu to kazał teściowej nam przekazać :no: A tak chciałam jechać - spotkałabym się z koleżanką, moja siostra zobaczyła by wreszcie Karolę na żywo bo jeszcze się nie widziały :zawstydzona/y:
No ogólnie nie w to mi graj. A nawet jakby nam się udało wyrwać to i tak się niczego nie napiję :-p
 
Sol - a z daleka przyjeżdża? Bo przecież możecie powiedzieć że macie plany i Was nie bedzie i niech za tydzień przyjedzie... No chyba ze gdzieś z daleka.
Marla - jak tylko mała wydobrzeje to ja z chęcią pisze sie na piknik. A nie wiesz czy znalazła sie rękawiczka mojego Filipka:sorry2:. Bo układałam sobie dopiero zimowe rupiecie i mi sie przypomniało

No, po wizycie troszkę sie uspokoiłam. Lekarz sie śmiał ze takie szybkie decyzje podejmuję . Ale wyczułam że tez uważa ze dobrze zrobiłam że wyszłam ze szpitala z małą. No i powiedział ze nie robili rtg bo pewnie niskie crp wyszło i wtedy lepiej uniknąć tego promieniowania. Osłuchał małą. Powiedział ze zaflegmiona na oskrzelach, ale zapalenia jeszcze nie ma. Do leczenia które nam wcześniej zalecił kazał dodac bańki. Ni i wczoraj mąż stawiał Wiktorii. Darła sie niesamowicie. Ale najlepsze to to że darła sie jak on ja bańką dotykał, a jeszcze nic nie robił. Więc to chyba ze strachu. Ale później jej smoka wcisnęłiśmy i jakoś sie udało.
Mamy co 2 dni chodzić na kontrolę. Jutro do lekarza mamy zadzwonić i sie z nim umówić. W zależności od wywiadu, albo jutro juz na wizytę, albo w czwartek
Wydaje sie że jest troszkę lepiej, bo sie juz tak nie dusi przy kaszlu. Potrafi sobie odkasłać jak jej zalega. A wcześniej to potrafiła sie przydusic ta flegmą. W nocy np to juz sine wargi miała, ja byłam w panice, nogi jak z waty.
A jeszcze wam nie pisałam jak gruchnęłam ostatnio ze schodów. Poleciałam przez 5 stopni. Dobrze że małą zaniosłam wcześniej i szłam juz tylko z torbami, a nie z nia. No i jakos szczęśliwie lekko na bok sie wywróciłam a nie na kręgosłup. Ale tyłek mam czarny - taki siniak wylazł, A wielkości to na całą dłoń. Do tego wczoraj zauważyłam ze łydkę też obtukłam. Myślałam ze to skurcze mnie łapią, a tu sinior na pół łydki :sorry2:. Minęło już 5 dni, a to czrnej jak było tak jest. Nic nie blednie
 
mrozik - spod Lublina przyjeżdżają. A on na kilka tygodni przed naszym ślubem miał wypadek i na naszym ślubie leżał jeszcze w gipsie. Nie wiem jak teraz bo się z Marcinem nie kontaktuje w ogóle. A przecież teściowa by mu dała numer. To zamiast do Marcina zadzwonić czy będzie bo chciałby przyjechać - dzwonił do teściowej że przyjeżdżają i żebyśmy byli. Powiem Ci ze miałam ochotę powiedzieć teściowej że mam to w d.. i chociaż Marcin jest w Kielcach i ma wolne my jedziemy do mojego taty! A chrzestnemu Marcina zostawić list : "Zapraszamy kiedy będziemy w Kielcach, a przy okazji proszę umawiać się z nami a nie przez kogoś informować o przyjeździe." tym bardziej jeszcze długi weekend sobie wybrali - a nie wiedzą że na takie dłuższe dni wolne to się przynajmniej miesiąc wcześniej umawia a nie tydzień wcześniej? Ludzie też mają swoje plany!!!
A z tym poślizgiem na schodach to ładnie wyrżnęłaś. Ciesz się że sobie czegoś gorszego nie zrobiłaś i skończyło się na siniaku :tak: Ja jak zjechałam z 3 schodków w szkole w liceum to miałam nadgarstek i kostkę w szynie i roczny zakaz ćwiczeń bo sobie jeden krąg rozwaliłam - na szczęście się tylko przekręcił o trochę w lewo ale nie było to za przyjemne - po dwóch latach sam się nastawił :tak: Więc ciesz się że tylko siniaki - rób sobie okłady zimne - powinno szybciej zejść - ale one lubią długo się trzymać :sorry: A z tym szpitalikiem miałaś rację, nie ma sensu trzymać tam dziecka żeby jeszcze coś innego złapała :tak: To zdrówka dla Wiktorii - oby szybciutko mogła wrócić do wiosennych spacerków :tak:
 
Witam się i ja.
U mnie jakoś znowu czasu brak na komputer.
Mały przez to przeziębienie taki złośliwy,
dokucza okropnie ale chyba takie uroki jak pogoda dopisuje a siedzi się w domu :/
Mam nadzieje że lada dzień opuści nas to wstrętne choróbsko.

Julitka dzięki za zaproszenie na nk :)
Mrozik zdróweczka dla Wiktorii życzę, bidulko ale się potłukłaś.
Oby szybciutko siniaki zeszły.
Sol a na jaki temat piszesz pracę?
Bo ja to chyba nie w temacie jestem prze to że tyle tu nie zaglądałam :(
Marla to poimprezowałaś konkretnie :D
Pewnie się wybierzemy na ten piknik o ile pogoda dopisze :)

Pozdrawiam Was wszystkie :)
 
reklama
kalka - zastosowanie nowoczesnych technologii w tworzeniu portali internetowych. Pierwszy link w moim podpisie to moja praca praktyczna :tak:

Julitka - to dobrze że Ci się nudzi - niedługo za tym zatęsknisz :-D

marzycielka - moja miała tam iść ale zrezygnowaliśmy - wysyłam moją do przedszkola mojej znajomej :-D A chcesz coś się dowiedzieć odnośnie rekrutacji czy jak jest w przedszkolu?


A ja póki mogę latam i wszystko załatwiam, M się czepia że skoro zaczęliśmy starania o drugie to praca odpada - a ja i tak sobie znajdę :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry