Justyna i bardzo madrze robisz, nie szczepiac!
a tu dowod
"Lek to nie cukierki, trzeba mieć pewność" - Najważniejsze informacje - Informacje - portal TVN24.pl - 03.11.2009
ja nie jestem generalnie przeciwniczka szczepien, ale jestem zwolenniczka rozsadnego, swiadomego i przemyslanego szczepienia szczegolnie maluchow i ciezarnych! i co za tym idzie moje dziecko nie bylo szczepione na MMR i poki co nie bedzie (a na pewno nie przed ukonczeniem 3r.z)
wg mnie szczepionki przeciw grypie sa jak najbardziej bezsensowne, bo 1) chronia zaledwie przed kilkoma szczepami wirusow (ktorych sa miliony), 2) szczepionka robiona jest w oparciu o szczepy ubiegloroczne, wiec juz nieaktualne, 3) wirusy niesamowicie szybko sie uodparniaja i mutuja. tak wiec taka szczepionka jest bezsensowna. 4) w mlodosci bylam raz zaszczepiona przeciw grypie z oplakanym skutkiem- wirus sie zmutowal i w efekcie przelezalam 4 tyg w szpitalu na oddziale zakaznym z mononukleoza zakazna i kolejny miesiac w domu (skutek uboczny po szczepieniu)
co do szczepionki przeciw A/H1N1 to tylko mi sie cisnienie podnosi jak o niej slysze! jak w ogole mozna wypuscic na rynek jakikolwiek preparat (w szczegolnosci medyczny) nie testujac go i nie znajac ewentualnych skutkow ubocznych.
kojarzy mi sie wywiad pewnego profesora, na codzien mieszkajacego w USA i bodajze tam wykladajacego na jakims uniwersytecie medycznym, ktory protestuje przeciwko zakulisowym presjom lobbystów przemysłu farmaceutycznego oraz glosno mowi o szczepionkach testowanych na bezdomnych, ktorzy zmarli bezposrednio po ich podaniu, badz w niedlugim czasie- szok!
Agnes popieram i smialo mozemy sobie rece podac, jesli chodzi o szczepienia.