Będę drastyczna...
Zgadzam się w 1000% w tym co pisze
Iwona.
Amor,
matko boska,wkółko narzekasz.
A to strach przed wyjazdem,a to starch żeby na ulicę wyjść,a to,że autobusu czy przystanku znaleźć nie możesz,a to,że ktoś Ci coś opowiada...dziewczyno weź się w garść i rób coś a nie jęczysz cały czas.
A to,że pogoda zła,że klimat zły...jesteś dopiero od tygodnia i co myślałaś,że w ciągu dwóch dni załatwisz wszystko i się przyzwyczaisz?
Ja 5 lat tu jestem i jeszcze do wielu rzeczy nie mam prawidłowego podejścia.
W sumie nic nie zrobiłaś a niewiadomoczego chcesz.
Wybacz to okrucieństwo ale sorry ...
Czasem chyba trzeba dostać kopa na rozruch.
Ja gdy przyjechałam w styczniu do UK,lokum miałam takie jak Ty,z kimś i u kogoś,na drugi dzień chodziłam zupełnie sama z mapą i słownikiem w ręce po mieście i szukałam roboty,bo każdy miał swoje sprawy i zbytnio za bardzo się mną nie przejmowano.
Nikt agencji mi nawet nie pokazał i nazw nie podał.
Prace znalazłam tego samego dnia, a mój angielski w tym czasie był na pozimonie
"I love you" i "good morning" i nic szczególnego poza tym.
Chodziłam od knajpy do knajpy i wkońcu okazało się,że potrzebują akurat do tego jednego pubu.
Jak wracałam tego dnia wieczorem do domu to po drogowzkazach na ulicy.
Jak pierwszy raz poszłam do fabryki do pracy to bus z agencji wyziół Nas do pracy ale nikt nam nie powiedział,że o transport powrotny mamy zadbać sami.
A żadna z Nas nawet po 2 pound na bilet wtedy nie miała.
Na drugi dzień kazano dojechać samemu i do innej fabryki a nikt nawet nie powiedział nam jakim nr.autobusu i gdzie wysciąść,ktoś tylko wiedział,że to koło Tesco w Wigston więc każdego kierowcy pytałyśmy się czy jedzie koło BIG SHOP TESCO



bo taki była znajomość języka :-(
Z tego co zrozumiałam to chłopak zapisał Cie do agencji a sama byłaś w jakiejś?
Idź do A La Carte na Groby Rd.tam zazwyczaj jakaś robota jest.
Co do dobrej agencji mieszkaniowej ...
nie od tego czy jest ona dobra czy nie zależy czy wynajmą Wam dom.
Już o tym wcześniej pisałam.
Problem jak widać leży chyba gdzie indziej niż w agencji jeśli kolejna Wam odmawia i to po sprawdzeniu wierzytelności.
A w tej o której ja pisałam
Shonki Brothers byliście ?
O tym czy agencja jest dobra to decyduje to jak załatwiają sprawy już po wynajęciu domu.
Tj.czy naprawiają szybko uszkodzenia,czy robią kontrole umawiając się z Tobą na kompromisowych warunkach,czy pozwalaja na drobne zmiany itd.
Ale nie decyduje o tym czy wyrażą zgodę na najem lokalu.
O tym czy wynajmą dom to decyduje to czy to Wy jesteście dobrymi i wypłącalnymi lokatorami.
Okrutne ale prawdziwe.
Próbuj z ogłoszeń na pl sklepach,wtedy niektóre ogłoszenia są prywatne i nie robią Credit Check.