• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Limerick

reklama
hej hej.pogoda się zrobiła to i mało babeczki piszą.my niedawno wróciliśmy z killaloe,wykąpałam Lolę i położyłam do łóżeczka.malutka znowu buszowała w trawie i nawet popluskała się z tatusiem w jeziorku.zastanawiałam się nad tym samym co krycha-kiedy pępkowe u justysi?

a właśnie justysia21-jak malutka?ssie cycora?
olivca- byłaś nad jeziorkiem?

spadam wrzucić coś na ruszt i chyba zmykam spać bo jutro planuję z małą jakiś dłuższy spacerek.tylko muszę jeszcze pomyśleć nad trasą
 
ej babki u mnie w czwartek :) a mala ssie tylko strasznie jest leniwa i od razu usypia, ale najwazniejsze ze sie nauczyla... to nic ze musimy ja butla dokarmiac :)

moja też jak cyca poczuła to zaraz przycinała komara.nawet jeszcze dzisiaj jej się to zdarza.ale fajnie że ruszyła i w ogóle ciągnie.w takim razie widzimy się w czwartek
 
no laseczki mam fart że Krycha się nie wylogowała:P chciałem się pożegnać fajnie bylo was poznać i nie które zobaczyć, ale z przykrością zawiadamiam was że jutro pogodę zabieram z powrotem do Polski:P
 
Ja nie pozwalam i się nie zgadzam!!! Oj Krycha drogo zapłaci za to niewylogowywowanie się, proszę nam zostawić słonko, w Polsce i bez niego fajnie
 
Ja nie pozwalam i się nie zgadzam!!! Oj Krycha drogo zapłaci za to niewylogowywowanie się, proszę nam zostawić słonko, w Polsce i bez niego fajnie

Oj, Olivca, ja tak z przyzwyczajenia się nie wylogowuje, a niesforny Krzyś to ciągle wykorzystuje :eek::baffled: ech... O słonko będę walczyć jak lwica, bo też uważam, że powinno nam świecić jak najdłużej!!!!!!! I faktycznie jutro żegnam już swoich gości i wracamy, mam nadzieję, że nie do - szarej rzeczywistości a przede wszystkim do Was mamusie :sorry:...

Ja na dziś się już żegnam i słodkich snów życzę i do jutra, buziaki ;-)
 
reklama
olivca- byłaś nad jeziorkiem?
oj nie, nie pojechaliśmy, bo nim moje kochanie wstało to do mnie wróciła choroba morska-już piąty dzień więc chyba mój szczęśliwy czas ciąży dobiega końca i znowu mam jak na początku. Pojechaliśmy więc do Agi, żeby byc na miejscu, ale w sumie to nie zamieniłabym tej wizytki na żaden inny wypad:-) Tylko że teraz jeszcze się ledwo ruszam, ale fajnie było bo tak międzynarodowo,tylu nas zmiksowaych:) Jak ja uwielbiam takie imprezy....
Krycha no to jestes uratowana, ponoć jutro ma być najogorętszy dzień, jeszcze lepiej niż dzisiaj:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry