witam wszystkie mamy z Londynu!
Coś mi się wydaje, że będę do Was często zaglądać. Mieszkam tutaj już dłuuuugo, widzę, że chyba jedyna mieszkam w północno-zachodnim Londynie. Ale to nic...Od ponad 3 miesięcy jestem mamą Juliana i jak się pewnie domyślacie, jestem zupełnie zielona

Na tym forum też już urzęduję długi czas, ale na wątku "1 dziecko po 30-stce"- wątek dla staraczek po 30-stce. Jest tam już trochę mam i radzimy sobie nawzajem odnośnie wcześniej staranek, potem ciąży, a teraz dzieciaczków. Dziewczyny sa super, ale one mieszkają w Polsce, a jak wiecie, opieka medyczna tam a tutaj trochę się różni. Dlatego poszukałam wątku dla mam z UK, a jeszcze lepiej z Londynu. Mam nadzieję, że doradzicie lub podpowiecie w razie ewentualnych problemów lub niejasności
Pierwsze pytanie, które teraz mi się nasuwa, to odnośnie szczepień. Szczepię Julka tak jak jest napisane w red book, to sa te niby obowiązkowe, ale zastanawiam się czy tutaj też się wykupuje jakieś dodatkowe? np. na rota wirusy? przyznam, że nie wiem nic na ten temat. Dziewczyny w Polsce wykupują, a ja oczywiście jestem zestresowana, bo nie wiem co robić

Kolejny dylemat, to w Polsce robią usg bioderek, nie wiem dokładnie w ktorym miesiącu, ale na pewno tak do pół roku już jest to badanie. Tutaj nic na razie takiego nie mieliśmy. W ogóle robią coś takiego? Wiem, że nie ma co panikować i przesadzać...ale jakoś średnio ufam tutejszej służbie zdrowia
bulkaasia kurcze...skąś Cię kojarzę...ale nie pamiętam z którego wątku

Doczytałam, że wprowadzasz synkowi już inne jedzenie. Napisałabyś mi jak to robisz, co najpierw i w jakich ilościch? a jaką kaszkę dajesz do mleka? Mój jeszcze je samo mleko, ale powoli szukam informacji jak wprowadzać i co. Ale na razie to nic z tego nie kumam

Pozdrawiam wszystkie mamusie i pociechy!!!
Będę tu zaglądać
