reklama

mamy z norwegii

reklama
No nie tak od razu pusto.
Rok szkolny wczoraj się dopiero zaczął, więc i ruch tutaj wróci do normy.
Może mamusie jeszcze na wakacjach, a dzieci nie wyszły, we wrześniu będzie może więcej sylwestrowych dzieci ;-)
 
Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie :)
w Norwegii jestem od roku (wraz z mezem i 3 letnia coreczka), mieszkamy w Sarpsborgu. Obecnie jestem w 11 tygodniu ciazy (termin na 17.03.2010). Szczerze przyznam ze jestem troche załamana tutejsza "opieka" medyczna kobiet w ciaży... no ale coz skoro tu mieszkam to musze sie z tym jakos oswoic, chociaz ciezko przyjac norweska teze ze ciaza uznawana jest dopiero po 12 tygodniu ciazy...
Jesli na tym forum są dziewczyny z Sarpsborga czy Fredrikstad, to bardzo prosze o podanie jakis namiarow na dobrego ginekologa (a najlepiej polska połozna) i specjaliste w zakresie USG z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam,
miłego wieczoru :)
 
hej
no laski chyba jeszcze nie wrocily z urlopow bo pusto tutaj :-D
co do popeki zdrowotnej hmmmm...kwestia gustu, bo jestemsy przyzwyczajeni ze w PL szie dmucha i chucha na wszystko, ale do wczoraj jestem zdania ze to tylko takie gadanie bo moj wujek przez niedopatrzenie lekarzy umarl wczoraj bo choroba za pozno wykryta:wściekła/y:
ja prowadzilam druga ciaze cala w norwegii i tutaj tez rodzilam i nie mam zadnych "ale", badania krwi i moczu sa robione zawsze,
Gratulacje ciazy i Powodzenia :happy:
 
Ostatnia edycja:
^marta^ masz racje chyba się urlopują jeszcze bo cisza tu:-)ale nic niech odpoczywają
u nas fajnie bo pogoda względna ciepło i mało pada,synek w szkole radzi sobie jak może kurcze jakby chociaz trochę języka znał to by było super ale mam nadzieje że małymi kroczkami nauczy się:tak:
wiecie co mnie tu wkurza ze wracają dzieciaki na piechotkę gęsiego w odległości od siebie o jakies 4 metry,no ok mojego to nie znają bo to Polak ae siebie nawzajem to na pewno nawet mieszkają koło siebie a ida każde osobno jakby się nie znali u nas to zawsze grupkami wracają ehhhhhhhh

A mała maruda daje mi w kość chyba zęby znowu w nocy się budzi a w dzień marudzi:baffled::crazy:
Pozdrawiam
 
Hej dziewczyny, pamiętacie mnie jeszcze? :-D

Otóż mam dobre wieści, w końcu odezwali się do mojego męża w sprawie pracy w Norwegii, sprawdzili jego poziom komunikatywności w języku angielskim, wypytali o doświadczenie zawodowe iii.... powiedzieli, że w ciągu dwóch tyg się odezwą i puszczam męża za granice, żeby szukał nam zakwaterowania, a jak tylko wszystko wstępnie urządzi to do niego z Julką dołączymy :-)
Większość dokumentów już mamy w języku angielskim, więc załatwiania będę miała ciut mniej :-)
 
Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamusie :)
w Norwegii jestem od roku (wraz z mezem i 3 letnia coreczka), mieszkamy w Sarpsborgu. Obecnie jestem w 11 tygodniu ciazy (termin na 17.03.2010). Szczerze przyznam ze jestem troche załamana tutejsza "opieka" medyczna kobiet w ciaży... no ale coz skoro tu mieszkam to musze sie z tym jakos oswoic, chociaz ciezko przyjac norweska teze ze ciaza uznawana jest dopiero po 12 tygodniu ciazy...
Jesli na tym forum są dziewczyny z Sarpsborga czy Fredrikstad, to bardzo prosze o podanie jakis namiarow na dobrego ginekologa (a najlepiej polska połozna) i specjaliste w zakresie USG z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam,
miłego wieczoru :)
hej
ja też tutaj prowadzę swoją pierwszą ciążę :-),ale generalnie nie jest źle , położna i lekarz są mili a nie jak w PL że wszyscy się zmuszają do uśmiechu , najważniejsze badania robią przy każdej wizycie a usg jest robione z reguły tylko jedno połówkowe w ok 17-20 tygodniu ciąży , mi osobiście lekarz powiedział że jeśli chce mieć więcej usg to będę musiała zapłacić 100 koron , no chyba żeby coś było nie tak to wtedy robią bez problemów , usg robią tutaj położne więc nie bądz zdziwiona ,że nie ma przy tym lekarza , kilka moich koleżanek tutaj rodziło i wszystkie są zadowolone , myśle że i ty i ja też będziemy z tego zadowolone
pozdrawiam wszystkie mamuśki :-)
 
reklama
Witam wszystkie mamy w Norwegii!! Te aktualne i te przyszle :)
Mam na imie Kasia i obecnie jestem z narzeczonym w Norwegii, mieszkamy w malej wiosce, 2 h od Bergen. Jestem w 13 tygodniu ciazy i oczekujemy z niecierpliwoscia na nasze Malenstwo. Tak sie ciesze ze znalazlam tu ten watek, bo same problemy mam z zalatwianiem norweskich spraw urzedowych. O urzednikach ktorzy pracuja u nas w komunie w NAV nie wspomne, istna tragedia....
U mnie jest taka sytuacja, ze nie moge dalej pracowac, poniewaz praca jest ciezka fizycznie i grozi to zdrowiu mojego dzidziusia. Lekarz w Norwegii jest absolutnie tego zdania. Aczkolwiek to NAV decyduje co dalej ze mna robi, jest ponoc cos takiego jak ''zwolnienie ciazowe'' (bo tu w Norwegii lekarz mi mowil ze nie mozna caly czas na chorobowym byc w ciazy, bo to nie pod chorobe sie zalicza), tylko ze u mnie w komunie caly czas mysla ze Polakom to sie nie nalezy...Prosze jesli wiecie cokolwiek pomozcie co mam zrobic, aby otrzymac to zwolnienie ciazowe i potem macierzynskie, moze ktoras z Was byla w podobnym przypadku?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry