• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamy z norwegii

cześc Agathe,

ja właśnie wrócilam z pogotowia , masakra, ale nas potraktowali...
mówie jej , ze mały miał w nocy gorączke i teraz sie pojawiła, ze zapchany nosek i kaszel, nie chce jeśc i takie tam , a ona stwierdziła , ze interwencja lekarza jest zbędna i nie trzeba go zbadac, a dlatego , że jest żywy , gada i obserwuje , w ogole co za absurd :szok:. tłumaczymy jej , że taka specyfika naszego dziecka , nawet z wysoka gorączka biega(mały rzeźnik:-D:). i odprawiła nas z kwitkiem , kazała kupic paracetamol na zbicie gorączki....ona chyba też jest chora , ale na głowę. jak można takie objawy zlekceważyc i jeszcze u dziecka:crazy:

jak to mój mąż określił -parówa!!!!
 
reklama
nie chce Cie zle do nich nastawiac, ale chyba trzeba sie przyzwyczaic. Ja juz tyle z nimi doswiadczylam ze chyba juz nic mnie nie zaskoczy. Dlatego nawet nie mysalam zeby sie do nich wybierac, bo wiem ze powiedza, ze jezeli dziecko jest w dobrym stanie ogolnym to nie ma co sie przejmowac, bo wysoka goraczka u dzieci to normalka!!! Przed 40-41 to nie ma co sie stawiac do nich tylko podawac jak najwiecej wody, zeby sie nie odwodnilo:wściekła/y:

Moja nie dosc ze miala goraczke to jeszcze rozwolnienie wiec o odwodnienie to wiele nie trzeba, ale na szczecie jej szybko przeszlo. Moja tesciowa pracuje w szpitalu jako pielegniarka o specjalizacji anestazjolog, wiec zadzwonilam do niej zeby sie podpytac. Poza tym moj maz to sie z nimi nie patyczkuje i tak ich naciska az zrobia co im kaze, bo innaczej nie wychodzi,,, jest norwegiem wiec moze latwiej mu z nimi dyskutowac.

Tak czy tak to ja zawsze czytam sobie na polskim internecie jak malej cos sie dzieje. Polscy lekarze jednak nie sa tacy zli, pamietam jak super potraktowali mi corke w lato gdy zlapala grype zoladkowa - w norwegii odeslaliby ja poprostu do domu z poleceniem pojenia:crazy:
 
no dokładnie tak jak napisalaś:szok:tak nas potraktowała(normalka.....) i jeszcze to, że jak nie chce jeśc to dawac to co lubi:-D:-D:-D
nie wiem czy się śmiac czy płakac.......
ja go znam na tyle , ze za pare dni okaże sie , że to angina, najbardziej niepokoi mnie te jego oddychanie -harczenie , no nie wiem jak to nazwac. no dobra nie ma co sie rozwodzic tyle na ten temat ,bo tyle razy juz sie przekonałam o dziwactwach tutejszej opieki zdrowotnej.

jak tam w naszym kochanym kraju, lenistwo totalne? czy raczej bieganina ?
 
to zalezy, bo jednak miesiac to bylo troche dlugo od wlasnych rzeczy. Pod koniec juz wkurzalo mnie to zycie na walizkach. Najpierw bylam 3 tygodnie nad morzem z moim tata w hotelu mojego wujka, to tam bylo spokojnie, az czasem za spokojnie. Potem bylam poltora tygodnia w okolicach Warszawy gdzie sie wychowalam, to spedzalam czas ze znajomymi.

musialam przerwac pisanie bo mala juz zaczyna swoj repertuar wieczorny....

Ogolnie nastepnym razem jak przyjade to na krocej, bo ja lubie ktorko a intensywnie. Tutaj mam tyle spokoju i czasu ze w Polsce wolalabym sobie pobiegac:-)
 
z mala to mam, ale wstawie dopiero jak ja poloze czyli miedzy 20 a 21, bo teraz to nie dam rady, bo wisi mi na szyji prawie caly czas,,,,

a co do brzusia to dopiero zaczyna wylazic po trochu bo to koniec 15 tygodnia, a mi nigdy szybko nie wychodzil. Wygladam jakbym troche przytyla, ale wieczorem po calym dniu to juz troche widac male zaokraglenie. Dlatego zdjecia brzucha to jeszcze nie mam, bo nie widac.

A przy pierwszej ciazy to jak szlam na usg takie w polowie ciazy to brzuch mialam plaski na deska... teraz i tak szybciej bedzie widac.... podobno to normalka przy drugiej ciazy.

Znowu moja znajoma w 12 tygodniu miala wiekszy brzuch niz ja teraz i to taki typowo ciazowy,,, nie ma reguly:tak:
 
moja ma jeszcze takie podrygi ze czasem placze bo chce spac, a czasem biega jak szalona po pokoju. Postaram sie ja przetrzymac jeszcze troche, bo jak zasypia o 21 to przebudzi sie w nocy max raz jak jej smoczek wypadnie, a czasem nawet wogole i wtedy nie budzi sie przed 8. Dzisiaj wyjelam ja z lozeczka o 9:30 bo sobie lezala i bawila sie:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry