agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
Marta - wali fajami za przeproszeniem, bo wielka pani sklepowa z gory jara i jak zapytalismy czy mozemy zakleic silokonem dziure przez ktora przechodza kable do internetu i telewizji bo jest spora i tam wlasnie przechodzi dym, to oczywiscie nie pozwolili
ach szkoda gadac o nich
Daniel lezy w kolysce pewnie jeszcze raz bede musiala go wyciagac bo zazwyczaj zasypia na dwa razy, ale i tak to dobrze wrozy, bo w dzien troche sie budzil. A wczoraj caly dzien przespal i w nocy sobie dzionek urzadzil i jeszcze Sandra sie budzila, wiec nie bylo lekko, ale to ze marudzi a nie krzyczy juz tak dodaje mi duzo sil
A co do tego przedszkola to jest w formie otwartego tylko moja komunna zatrudnia pedagogow ktorzy pomagaja rozwiazywac problemy z trudnymi dziecmi albo poprostu pojedyncze. My tam trafilismy bo jak bylismy u helsesester to pytala o Sandre i wlasnie w tym okresie mielismy problemy z jej spaniem nocnym. Ten problem sie rozwiazal, ale i tak mamy tam juz miejsce i raz w tygodniu mozemy chodzic. Przy okazji dzisiaj nam ladnie Sandra sie tam nauczyla jesc, bo ucieka nam od stolu, bawi sie jedzenim i wola potem o jedzenie caly dzien. Wychodzi na to ze ammmm jest ciagle i nic porzadnie
dzisiaj ladnie tam zjadla i uczy sie siedziec przy stole a nie uciekac. Do tego zrobila choinke z szyszki obklejona brokatem, wiec bylo falnie. Za tydzien bedziemy dluzej to pobryka jeszcze na placu zabaw z innymi dziecmi.
Ogolnie pedagog pogratulowala mi ze dziecko jest na dobrej drodze i nie jest problematyczne, tylko wiadomo w tym wieku probuje sil i chce przejac wladze. Pikus w tym zeby jej sie nie udalo;-)
ach szkoda gadac o nich
Daniel lezy w kolysce pewnie jeszcze raz bede musiala go wyciagac bo zazwyczaj zasypia na dwa razy, ale i tak to dobrze wrozy, bo w dzien troche sie budzil. A wczoraj caly dzien przespal i w nocy sobie dzionek urzadzil i jeszcze Sandra sie budzila, wiec nie bylo lekko, ale to ze marudzi a nie krzyczy juz tak dodaje mi duzo sil

A co do tego przedszkola to jest w formie otwartego tylko moja komunna zatrudnia pedagogow ktorzy pomagaja rozwiazywac problemy z trudnymi dziecmi albo poprostu pojedyncze. My tam trafilismy bo jak bylismy u helsesester to pytala o Sandre i wlasnie w tym okresie mielismy problemy z jej spaniem nocnym. Ten problem sie rozwiazal, ale i tak mamy tam juz miejsce i raz w tygodniu mozemy chodzic. Przy okazji dzisiaj nam ladnie Sandra sie tam nauczyla jesc, bo ucieka nam od stolu, bawi sie jedzenim i wola potem o jedzenie caly dzien. Wychodzi na to ze ammmm jest ciagle i nic porzadnie
dzisiaj ladnie tam zjadla i uczy sie siedziec przy stole a nie uciekac. Do tego zrobila choinke z szyszki obklejona brokatem, wiec bylo falnie. Za tydzien bedziemy dluzej to pobryka jeszcze na placu zabaw z innymi dziecmi. Ogolnie pedagog pogratulowala mi ze dziecko jest na dobrej drodze i nie jest problematyczne, tylko wiadomo w tym wieku probuje sil i chce przejac wladze. Pikus w tym zeby jej sie nie udalo;-)



<------wlasnie tak wygladam
Nie przeciążam się, nie doprowadziłam do zakwasów ale moje nogi zaczynają się buntowac i jak wcześniej mogłam wytrzymać spokojnei nie męcząc nóg 15 min tak teraz po 5 nogi wysiadają...
czyli nie mozna zwierzat i dzieci