gabids - to rzeczywiscie sie postarali z tym prezentem

..ja jeszcze nie wiem jaki rachunek przyjdzie dzis byla pani spisac liczniki..sie okaze..
u nas w sklepie nie ma czegos takiego jak dostawa..to nie lumpeks;-). po prostu jak ludzie przynosza donation to sie wystawia na sklep, tak od razu zwykle. nieraz jest cos naprawde ekstra a nieraz jak ja to mowie: kupa

. teraz np nie ma fajnych ciuszkow dla dzieci, ale sa za to fajne zabawki, Juli kupilam juz kilka (dobrze ze mna ma bo prawie codziennie jej cos tam przynosze

).
dzis kupilam sobie obiektyw (normalna rynkowa cena to z 50 funtow i wiecej), stan idealny..za..2 funty!!

takze zalezy od szczescia..na sherwood jest 7 charity shopow kolo siebie, wiec do wyboru do koloru
kis.w - zdjecia mozna wywolac w sklepach fotograficznych polecam JACOBS na king street w centrum.. naprawde fachowa obsluga. mozna skorzystac z maszyn, jesli nie wiesz jak pomoga Ci. jest jeszcze jeden jak sie idzie na Broadmarsh ale tam panie mi pomoc nie chcialy (lub nie umialy) i za jedno paszportowe i niewymiarowe do tego, zaplacilam..6 funtow!!

a ja teraz jestem cwanira i drukuje sobie w domu. nie musze sie meczyc i denerwowac ze cos wyjdzie nie tak..bo obsluga tych maszyn do wywolywania wcale prosta nie jest, jeden falszywy ruch i mozna sie tak zalatwic jak ja wtedy..zamiast 8 zdjec - jedno..w cenie tych osmiu! i nie ma zmiluj, kazali zaplacic i czesc..
nafnia - ale cwierwiecze tak powaznie i dumnie brzmi..wybacz;-)