Hejka wszystkim.
Ale jestem zadowolona skończyło sie wstawanie w nocy.
Mały spał do 7 znowu i to w swoim łózeczku.Aż mnie oczy bolą.
Małgorzatka powodzenia może dziś coś Ci się spodoba.wiem jak to jest,nam też robiło się coraz ciaśniej a po urodzeniu natana to już był koszmar.teraz mam tyle przestrzeni.
Martucha ja tez nie lubie upałów ale ile mozna biegac po deszczu.Ja lubie jak jest cieplo bez deszczu i wiatru.ale człowiekowi to nigdy nie dogodzi.Gdzie niko mieści te dwa obiadki.A co do diety to ja tak samo.lubie sobie do kawki cos słodkiego zjeść.
Pinka z czasem nauczy się i nie bedzie wypluwać.Mały pije tylko rano i wieczorem po 120 -150 ml.to Kolin wiecej wypija zwyklego mleka.
Ja tez zaraz na zakupy.Wklej fotke jak sie umalowałaś,ja to jestem tak leniwa zeby sie sama nie pofarbowała.A to dlatego że lubie jak ktoś mnie tarmosi za włosy.mogłabym siedziec godzinami zeby tylko ktos bawil sie moimi wlosami.
katarzynka ale masz fajnie,ja bym chciała biegać ale nie ma kiedy.wieczorem jak maluchy spia to juz ja nie mam siły.powodzenia w bieganiu i wytrwałosci.
papatki