malagorzatko - wspolczuje nerwowki

pierwszy raz slysze,zeby alergia tak drastycznie sie pokazala

ale dobrze wiedziec,bo nie wiadomo czy i moja panna na cos uczulona nie jest a ja to bym od razu w panike wpadla

a truskawki to sie nie dziwie,ze ma uczulenie na nie bo te tu to tak pompowane pryskane i sztuczne w smaku(w wiekszosci wypadkow)ze szok.kiedys kochalam truskawki ale przez te angielskie to sie zrazilam strasznie

teraz tylko jak jestem w polsce to skubne ale to i tak zadko bo przewaznie na boze narodzenie tylko jestesmy co kilka lat
kwiateczek- to co za lipna bramke Ci sasiedzi maja!!!biedulek sie nameczyl troche:-(ale dobrze,ze zabeczki ma cale
pinka-kochana,moja to do dzis tak ma ze jak ma galoty,spodenki,czy cokolwiek co styka sie z pupa to leje w to i nie patrzy czy ma pieluche

a teraz tymczasowo wogole zapomniala o nocniku odkad Julka sie pojawila

hv kazala poczekac i zaczac od nowa nocnikowanie i juz sie trzese jak pomysle ile mi to nerwow zezarlo za pierwszym razem

syla - no ja to ryczalam razem z mama i siorka polaczone na telefonach

kurde,w takich sytuacjach czlowiek patrzy na swoje dzieci i mysli ze moze tyle stracic w kazdej chwilii...a na codzien sie tak naprawde nie docenia w pelni jakie ma sie szczescie przy sobie
ada- no ja dzis bylam wlasnie tez na wazeniu i moja mala wazy 4.180kg i mi hv kazala mniej Ja karmic bo przytyla prawie kilo przez ostatnie 2tygodnie i podobno to za duzo....no mnie sie nie wydaje,a karmnie na zadanie wiec musialabym odmowic dziecku jedzenia a je co ok 2-3godziny teraz

w skali ladnie sie lokuje i nie wiem o co chodzi bo sprawdzalam Nike jak tyla w tym czasie i nawet wiekszy przyrost miala i nikt sie nie czepial

a Nika wazy 11.920kg i tez ladnie sie w skali ulokowala
laksi ta polska to sie nigdy nie zmieni



bratowa w szpitalu w Bydgoszczy musi spac na podlodze na kocu bo nie ma miejsca na lozko dla niej(a karmi piersia wiec jest to jakas paranoja na moje) a moze sobie wypozyczyc od nich materac za kase!!!i do tego placa 27zl na tydzien za to ze wogole moze tam przebywac z mala (a Klarka ma 6tygodni tylko!!!)
do tego lezy na sali z 2 i 3-latkami i wszystkie ciezki stam,umierajace na raka






mowi,ze siedzi i ryczy tam i juz pokarm prawie stracila,bo jak tu funkcjonowac skoro sie takie rzeczy widzi,a w domu ma 3.5letnia corke i 2letnia tez

Mowi,ze nawet sobie nie wyobrazam jak sie podejscie Jej zmienilo do dzieciaczkow,ze jak wroci do domu to chyba z ramion nie wypusci juz nigdy

ale jutro chyba wraca do domu bo malej stan sie polepszyl,okazalo sie ze miala infekcje zwyklego przeziebienia ktora pokryjomu rozwinela sie w zapalenie pluc i przez to doprowadzila do maloplytkowosci...i jak teraz lecza zapalenie pluc to wybroczyny znikaja z cialka i krew wrocila do normy juz:-)
