• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

witam:)
znow goracy dzionek, juz czasem mnie to denerwuje bo slonce prosto w okno mi swieci i nagrzewa sie w pokoju nawet do 26 stopni:wściekła/y:i duszno jak nie wiem....a malemu zle sie spi w takiej duchocie:-(
za tydzien we wtorek idziemy do GP na pierwsza kontrole:tak: ciekawa jestem ile wazy ten moj klocek:-) od paru dni Kondzio swiadomie usmiecha sie do nas:-) i do przytulanek tez:-D zauwazylam ze robi to glownie jak mowi sie do niego cienkim glosikiem:tak: tak slodko sie usmiecha ze mam ochote go zjesc:-p
wczoraj bylismy w konsulacie, oczywiscie kolejka az na ulice:baffled::baffled: w sumie lacznie zajelo nam to godzine, odbior mamy na 20 lipca wiec nie az tak dlugo:-p
 
reklama
witam
Malgorzatka ale sie wystraszylam sama.moja bratanica miala takie cos jak zjadla np.czekolade ale ona alergiczka byla,mleko tylko sojowe wtedydzis ma 10 lat i jest dobrze:tak:a moze cos dotknela,jakas rosline,myslisz ze mogla cos wziac do buzi:sorry:skoro ketchup i truskkawki jadla juz....chyba ze smigla nie umyta a nie widzialas:baffled:

Ada a nie chodzisz z nim do kliniki na wazenie??my mamy takieSure start I TAM SA SAME HV i tam sie wazy:tak:byly raz w tyg-piatek9-12 a teraz tez we wtorki popoludnie:-)dowiedz sie bo pewnie tez jest :tak:ja wazylam raz na miesiac:-)no i pytasz jak masz jakies problemy;-)

Nie pisalam ale przed wczoraj Konradek pociagnal na siebie taka bramke metalowa(byl z tata)u sasiadow:no:prosto na zeby gorne jedynki.krew krzyk:szok::szok:krwiak wyszedl:no:byliusmy w szpitalu bo balam sie o zeby ale jest dobrze:tak:ale pielegniarka mnie wkurzyla bo powiedziala ze to pierwsze wiec spoko,wyjda drugie:angry::angry:juz mialalm jej powiedziec kiedy???za kilka lat:angry::angry:wtedy moga sie zeby poprzestawiac,zmienic uklad i z jedynkami byl by problem:no:boshhh co za ludzie,tak sie nie przejmuja:no:

no i pogoda sie popsula:baffled:pada troche to slonko i tak na przemian:baffled:maly spi,czekam jak wstanie i do tesco jedziemy.wczoraj w pracy bylam do 22.30:jutro teraz ide:tak:
 
kwiateczek - boze, ale musialas sie wystaszyc. Tak to jest czasem, ze sie czlowiek patrzy,pilnuje dziecka i na naszych oczach cos sie stanie...

Truskawki jadla myte napewno. A kechupu zjadla troszke bo na kanapce u taty byl :tak: a gryzka tylko wziela.
Nastepnego dnia jadla leczo gdzie byly pomidory....i dostala znow takich babli :szok: ale juz znacznie mniej i juz bylam spokojniejsza bo wiedzialam co to jest. Na kolacje ugotowalam jej owsianke i glupia , przekonana ze to pomidory, dodalam jej do owsianki dwie lyzeczki deserku gotowego ktory yl z dodatkiem truskawek.... iiiiii..... znow dostala babli..... :szok: jesetem w szoku ze uczulenie jej wyskoczylo tak od razu i na dwie rzeczy naraz :szok:

No nic teraz zmieniamy menu...bez pomidorow i truskawek....sprobujemy dac tyci tyci za miesiac. Wiec idziemy na zakupy zeby cos ugotowac :sorry:
 
Czesc dziewczyny :-)
Rany julek, obie najadlyscie sie strachu, nie? Dobrze, ze ani Konradkowi, ani Nastce nic nie jest.
A alergie to podobno w kazdym momencie zycia moga sie pojawic, i tak samo niepostrzezenie zniknac....

A Oliwier tez kiedys upadl i to na moich oczach, bylam tuz obok i rozcial warge.... tez byl krzyk i krew, myslalam, ze zeba wybil, sama sie poplakalam, ale na szczescie tylko przygryzl warge i nic powaznego sie nie stalo. A ci lekarze kwiateczek, to mnie rozwalaja.... :no::baffled: Brak slow!:crazy:
 
hello

u nas dzis nadal cudnie ale za to jutro ma byc juz mniej slonka a wiecej deszczu ale zobaczymy.................ja poprałam wszystko co sie dało i wczoraj prasowalam 4 godziny:szok::szok::szok::szok::szok: tyle sie tego nazbierało.....................ale narazie spokoj bedzie hehehe ciekawe tylko na jak dlugo........................moja sie tak spiekla ze szkoda gadac zaden krem jej nie pomogł nawet 50 z Nivea:no::no::no::no::no:
przez te kilka dni biegała w samych majteczka bo chciałam aby nauczyla sie siku na nocnik robic ale niestety dziecko sikalo pod siebie a na nocnik nie:no::no::no: i wcale to ze ma mokre majtki jej nie przeszkadzało:crazy::crazy::crazy: gadanie moje tez nic nie dało bo ona na wszystko OK,OK opdpwiadała a jak przyszło co do czego to siku w galoty...................... moze nastepnym razem sie uda jak nie to sie zastrzele!!!!!


Goska- to ale sie stracha musiałas najesc:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a swoja droga to az dziwne ze takie boble wychodza jak ktos jes uczulony u nas to normalna wysypka byla zadnych bombli.....................
Kwiateczek ty tez kochana ciezkko pracujesz:tak::tak::tak:buziaki dla Kondziak biedak pewnie sie naplakał oby wszystko dobrze sie skonczylo ehhhh te dzieci:sorry::sorry::sorry:
Kaska Paula- w wy mamuski gdzie sie podziewacie????????????
 
heyka :-)
ostatnio nie pisałam, ale jakoś weny brakowało... dziewczyny, ale tutaj straszne rzeczy piszecie,

Kasia
to brat i cała Wasza rodzinka przeżyliście chwile zgrozy :-( popłakałam się, jak czytałam Twojego posta o Twojej bratanicy. oby wszystko było dobrze i dużo zdrówka dla niej...

Gosia
jak ja bym takie bąble zobaczyła u Oliwki to bym spanikowała strasznie, dobrze, że się szybko wyjaśniło, że to alergia. Moja Oliwka od wczoraj też ma jakąś wysypkę i wydaje mi się, że to z soku truskawkowego, a może z arbuza, którego jadła po raz pierwszy. Odstawiłam jedno i drugie i zobaczymy.

Edyta
nawet nie mów o tych lekarzach, bo to już szkoda słów. I jak ząbki Konradka?

Pinka
ja smaruję moją córcię kremem Soltan 50 i nic ją słońce nie łapie, a trzeba dzieciaczki chronić, bo te słońce jest teraz takie silne.

A ja to teraz w domu usiedzieć nie umiem przy takiej pięknej pogodzie, więc codziennie rano gdzieś wybywamy, wracamy po południu, jemy obiadek i do wieczora szybko czas mija. Super - uwielbiam lato! :tak:
 
hello

u nas dzis nadal cudnie ale za to jutro ma byc juz mniej slonka a wiecej deszczu ale zobaczymy.................ja poprałam wszystko co sie dało i wczoraj prasowalam 4 godziny:szok::szok::szok::szok::szok: tyle sie tego nazbierało.....................ale narazie spokoj bedzie hehehe ciekawe tylko na jak dlugo........................moja sie tak spiekla ze szkoda gadac zaden krem jej nie pomogł nawet 50 z Nivea:no::no::no::no::no:
przez te kilka dni biegała w samych majteczka bo chciałam aby nauczyla sie siku na nocnik robic ale niestety dziecko sikalo pod siebie a na nocnik nie:no::no::no: i wcale to ze ma mokre majtki jej nie przeszkadzało:crazy::crazy::crazy: gadanie moje tez nic nie dało bo ona na wszystko OK,OK opdpwiadała a jak przyszło co do czego to siku w galoty...................... moze nastepnym razem sie uda jak nie to sie zastrzele!!!!!


Goska- to ale sie stracha musiałas najesc:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a swoja droga to az dziwne ze takie boble wychodza jak ktos jes uczulony u nas to normalna wysypka byla zadnych bombli.....................
Kwiateczek ty tez kochana ciezkko pracujesz:tak::tak::tak:buziaki dla Kondziak biedak pewnie sie naplakał oby wszystko dobrze sie skonczylo ehhhh te dzieci:sorry::sorry::sorry:
Kaska Paula- w wy mamuski gdzie sie podziewacie????????????

No wlasnie to powinna byc wysypka,bable sa jak jest powazniejsza alergia ale nie wiem.lepiej sprwadzic z lekarzem jeszcze jednym:nerd:
a mala wywinela numer:-D:-D:-Dale ponoc tak jest.ja sprobuje w Pl go pouczyc bo tu teraz zimno a za miesiac moze rozumniejszy bedzie:sorry:
dziewczyny gdzie jestescie:sorry:

acha to pielegniarka byla taka madra nie lekarz:sorry:a zabki sa cale jak narzie.dzis dalam mu gruszke i gryzl normalnie wiec moze nic nie uszkodzil:baffled:
lece spac
 
kwiateczek za tydzien mam wlasnie isc do kliniki na wazenie:tak: dwa tyg temu byla u mnie HV i powiedziala ze mam przyjsc w druga srode czerwca bo oni maja otwarte w druga i czwarta srode miesiaca:-p wiec sie okaze ile wazy ten moj klocek:-D
 
malagorzatko - wspolczuje nerwowki:baffled:pierwszy raz slysze,zeby alergia tak drastycznie sie pokazala:szok:ale dobrze wiedziec,bo nie wiadomo czy i moja panna na cos uczulona nie jest a ja to bym od razu w panike wpadla:baffled:a truskawki to sie nie dziwie,ze ma uczulenie na nie bo te tu to tak pompowane pryskane i sztuczne w smaku(w wiekszosci wypadkow)ze szok.kiedys kochalam truskawki ale przez te angielskie to sie zrazilam strasznie:confused2:teraz tylko jak jestem w polsce to skubne ale to i tak zadko bo przewaznie na boze narodzenie tylko jestesmy co kilka lat:-p
kwiateczek- to co za lipna bramke Ci sasiedzi maja!!!biedulek sie nameczyl troche:-(ale dobrze,ze zabeczki ma cale:tak:
pinka-kochana,moja to do dzis tak ma ze jak ma galoty,spodenki,czy cokolwiek co styka sie z pupa to leje w to i nie patrzy czy ma pieluche:no:a teraz tymczasowo wogole zapomniala o nocniku odkad Julka sie pojawila:zawstydzona/y:hv kazala poczekac i zaczac od nowa nocnikowanie i juz sie trzese jak pomysle ile mi to nerwow zezarlo za pierwszym razem:wściekła/y::baffled:
syla - no ja to ryczalam razem z mama i siorka polaczone na telefonach:zawstydzona/y:kurde,w takich sytuacjach czlowiek patrzy na swoje dzieci i mysli ze moze tyle stracic w kazdej chwilii...a na codzien sie tak naprawde nie docenia w pelni jakie ma sie szczescie przy sobie:sorry:
ada- no ja dzis bylam wlasnie tez na wazeniu i moja mala wazy 4.180kg i mi hv kazala mniej Ja karmic bo przytyla prawie kilo przez ostatnie 2tygodnie i podobno to za duzo....no mnie sie nie wydaje,a karmnie na zadanie wiec musialabym odmowic dziecku jedzenia a je co ok 2-3godziny teraz:confused2:w skali ladnie sie lokuje i nie wiem o co chodzi bo sprawdzalam Nike jak tyla w tym czasie i nawet wiekszy przyrost miala i nikt sie nie czepial:no:
a Nika wazy 11.920kg i tez ladnie sie w skali ulokowala:tak:

laksi ta polska to sie nigdy nie zmieni:no::no::no:bratowa w szpitalu w Bydgoszczy musi spac na podlodze na kocu bo nie ma miejsca na lozko dla niej(a karmi piersia wiec jest to jakas paranoja na moje) a moze sobie wypozyczyc od nich materac za kase!!!i do tego placa 27zl na tydzien za to ze wogole moze tam przebywac z mala (a Klarka ma 6tygodni tylko!!!)
do tego lezy na sali z 2 i 3-latkami i wszystkie ciezki stam,umierajace na raka:szok::szok::szok::szok::szok::szok:mowi,ze siedzi i ryczy tam i juz pokarm prawie stracila,bo jak tu funkcjonowac skoro sie takie rzeczy widzi,a w domu ma 3.5letnia corke i 2letnia tez:baffled:Mowi,ze nawet sobie nie wyobrazam jak sie podejscie Jej zmienilo do dzieciaczkow,ze jak wroci do domu to chyba z ramion nie wypusci juz nigdy:sorry:ale jutro chyba wraca do domu bo malej stan sie polepszyl,okazalo sie ze miala infekcje zwyklego przeziebienia ktora pokryjomu rozwinela sie w zapalenie pluc i przez to doprowadzila do maloplytkowosci...i jak teraz lecza zapalenie pluc to wybroczyny znikaja z cialka i krew wrocila do normy juz:-):tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
zapomnialam dodac,ze u mnie Nika zakatarzona na maxa,zarazila Julke i mala zablokowany nosek i mnie tez dopadlo i wszystko mnie boli i katar i kaszel i generalnie narzekajace jestesmy wszytskie tzry:-pdzis kupilam sol fizjologiczna malej do noska bo nic innego narazie nie mozna stosowac,a szkoda bo Olbas jest niezastapiony:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry