witam wszystkie Mamusie te becne i przyszle te starsze watkowiczki i te nowe.dawno mnie niebylo ,a widze ,ze sie troszke nadzialo.ktos wtucil z urlopu ktos jedzie pozazdroscic tylko bo niema to jak relax,prawda?no fotki sa piekne naprawde i brzuszkow i roztepkow i baskow i mezusiow i nowy sklepik pinki.umnie oki dziewczyny brzucho sie stawia dalej ale juz bez kolek.z anemia walcze sama bez zadnych lekow czy dodatkowego zelaza bo polozna uznala ze niema potrzeby do7 miesiaca nic z tym niema potrzeby robic.wiec grzecznie slucham strony kompetrntnej.odrzywiam sie prawidlowo czyli zdrowo niezaniedbuje tego co istotne wiec sama sie dziwie z kad unmie anemia,ale polozna tez uswiadomila mnie ze to nie koniecznie wiania zlego odrzywiania,ze krew podczas ciazy jest zadsza by uladfic jej doplyw przez lozyzko do dzidzi itd.ale to juz wiecie same ,wiec niema powodow do alarmu(dopuki niepadne chyba na morde

)pozatym zaczynam odczuwac wyrazniej sile grawitacji

,czuje sie jak mala ciezaroweczka z tym brzucholem wypietym do pzodu.jak dluzej chodze to zaczynam sie kulac na boki

,ale to takie uroki,wiec przyjmuje z pokora wszystko co nowe dlamnie.AAAAAAAAAAAA!!!! laseczki Wy moje juz jestem pewna na bank ze to dzidzia rusza sie i kopie

szokujace ale i niesamowicie boskie uczucie

kurcze wiecie co ze pierwszy taki solidny kopniaczek to mnie tak chyba zawstydzil czy co ?bo az poczerwienialam na policzkach

i nawet zrobilo mi sie przez sekundke niedobrze!?!wiem ze to dziwna reakcja,sama sie sobie dziwie.bo przeciez bardzo sie ciesze fasolinka i juz niewyobrazam sobie jak by jej mialo niebyc,albo niedaj boze.....nic!!! to, moje drogie niewpadam czesto bo praca dojazdy i anorektyczny maz

zajmuja troszke czasu i jak przyjdzie pora odpoczynku to padam jak pet w moje ukochane bety i w momet odplywam w ramiona orfeusza.ale sledze tu Was moje slodkie ciesze sie Waszymi sukcesami i postepami dzieci i pieknymi brzuszkami wszystko to,mnie barzdzo cieszy.dziekuje wszystkim Tym kture odpisaly i skometowaly moje pytanka.z Wami tutaj czuje sie razniej.czasem sie posmiac i mozna a czasem wzruszyc.szkoda tylko ze taka powolna jestem w klikaniu i nienadazam odp.kazdej jednej z osobna.ale sledze Was wszystkie i po dluzszej przerwie nadrabiam lekture czytajac co stracilam.trzymajcie sie wszystkie i mocno do przodu!pozdrawiam.aaaaaaa!!P.S 10.10 bede juz wiedziec co nosze w brzuszku dziewczynke czy chlopczyka.z kalendaza chinskiego wychodzi ze kobitka no zobaczymy czy sie sprawdzi i umnie..papatki i buziorki