As dzieki za info, musze pomyslec o dalszych szczepieniach. Jagoda- bartek byl szczepiony tymi skojarzonymi odplatnymi ale pojedynczo mi je jakos rozdzielili. Ale o ile dobrze rozumiem artykuly as to wlasnie te szkodza. Mysle ze ignas da rade. Moja kolezanka dopiero z 2,5 letnim synem zrozumiala ze cos jest nie tak z jej synem i poszla do logopedy i okazalo sie ze jest to lekki stan autyzmu i po 3 miesiacach juz sa mega efekty. Ale on glownie tylki tv ogladal i to bajki dlugometrazowe, na innych sie nie skupial.
Skojarzonych nie można rozdzielić

To po prostu podanie 3-4-5-6 bakcyli na raz i tyle :-

-(
Najgorszym badziewiem jest chyba MMR II niestety.

Wiesz czegoś nie rozumiem


Od kiedy logopeda ocenia jaki jest stan autyzmu u dziecka



Od diagnozy tego typu jest psycholog,psychiatra i specjaliści.
Robi się specjalne testy ,badania ,EEG główki we śnie - by to sprawdzić.
Po pierwsze trzeba ocenić wszystkie etapy rozwojowe ,ale w tym wieku autyzmu raczej się jeszcze nie diagnozuje w 100 % ,no chyba,że przy widocznych zmianach w ciezkich stanach autystycznych(dziecko nie nawiazuje kontaktu,nie daje się dotykać,wpada duże stereotypie,ciągle się buja,płacze,krzyczy i bije bez powodu,itd

Po za tym jeśli już ma jakieś zmiany to one się będą niestety pogłębiały jeśli nie będzie objęty całościową terapią rozwojową.


U dzieci z autyzmem zupełnie inaczej rozwija się mózg.


Nie tworzą się nowe połączenia neuronowe tylko poszerzają ścieżki



Przykre to,ale prawdziwe niestety...
I taka moja jedna rada.Jeśli jest cokolwiek co budzi jej zastrzeżenia to niech zrobi analizę pierwiastkową włosa.
Byś może wystarczy go przechalatyzować jak jest tak mało dotknięty dysfunkcjami?

Cześć Wam babencje.
Dzień od rana do du..y,a w zasadzie od wczoraj wieczorem






Z własnej głupoty nie dostałam się na APS w pierwszej turze , a w zasadzie formalnością było złożenie papierów . :-

-

-(
Teraz złożyłam na drugą turę i czekam z niecierpliwością do 25 lipca





Z tej złości przyryczałam do 4 rano


Dziś też masakra piłą mechaniczną.

Od rana Kuba czadu daje za 5 dzieci na raz


Właśnie wróciłam z Nilem od weta.


Rozwalił sobie łapę i zrobił się ropień .Od wczoraj wieczorem tak rozlizał,że poszło już do środka między pazurkami i się odparzyło

Oczywiście antybiotyki i łapka zawinięta .


Bidula leży i piszczy ,bo chodzić z tą zawiniętą łapką nie umie.


Nie poszłam do pracy ,bo psy...trzeba przypilnować ,żeby opatrunku z łapy nie zjadły ...


Biorę się za coś pożytecznego w domu ,bo złość mnie rozsadza.
Muszę się jakoś pozytywnie rozładować.



Tona prasowania???



