Hej
Kurcze napisalam mega dlugaśnego posta, ale sie skasowal przez przypadek

Tak wiec pisze na szybko...
Brejka Ty kobito sie laktacja nie przejmuj, moze bedziesz miala tyle mleka, ze ja do Ciebie z moja Zuzia na wykarmienie będe przyjeżdżała;-) Ja tez sie martwie, bo ma wklesle sutki, ale czy bede miala problem z mlekiem czy nie, okaze sie dopiero po porodzie. Podobno jest tak, ze nie kobieta zawsze ma mleko, tylko, jak sa problemy, to trzeba laktacje odpowiednio pobudzic...jak BARDZO bedziesz chciala karmic i starczy Ci cierpliwosci to bedziesz karmiła

:-)
Napisz mi prosze, jaka norme przybralas do mierzenia cukrow, bo u mnie ostatnio kiepsko. Wawa ma do 140, a inne regiony Polski do 120. Ja staram sie nie przekraczac tej 120, ale i wczoraj po kolacji i dzisiaj po sniadaniu mialam powyzej (124wczoraj i 127 dzisiaj). I wcale nie jadalam czegosc mega niecukrzycowego-zjdalam kanapki z miesem, maslem , majonezem i warzywami

No i nie wiem, czy juz panikowac czy raczej nie jest zle?
Sylusia W napisz cos prosze na temat neonatologi...dzieki wielkie:-)