reklama

Mamy z Wołomina

Hej
Brejko nie nie, jeszcze nie rodzę....Miałam dziś ostatnią wizytę, pogadaliśmy sobie ze Zdunem, na luzaku, Lenka waży3100, powiedział,że mogę na niego liczyć podczas porodu i mam do niego dzwonić, w ogóle stwierdził,że skurcze porodowe cholernie bolą i żeby się na to nastawić :angry:
Te seanse kinowe to chyba w Wawce bo nie w kinie kultura:-D
Co do żłoba to nie wiem, ale przedszkole to ponoć na Polnej najlepsze, ale na to masz jeszcze czas...
Co do szkoły to piątkę polecam , bo tam pracuję hi hi...
A nie lepiej wziąć opiekunkę w Wołominie to chyba trochę niższe stawki niż w Warszawie?
 
reklama
Jestem, jestem, ale że zaczęłam swoją edukację toooooooo nie zawsze jestem na necie :-)

U nas kawaler gaworzy na całego, śpi, je i jak na razie od 2tyg przesypia nocki od 20-21 do 6-7 :-)
 
Celka to masz fajnie z tymi nockami.. młody w nocy mógłby jeść na okrągło :)
Brejka dawno mnie nie było, bo w zeszłym tygodniu miałam armagedon w domu... Niki poszła w poniedziałek do przedszkola i zwymiotowała - okazało się, że się zatruła i przez cały tydzień miała rozwolnienie... najdłużej co godzinę, w dzień i w nocy, latała do łazienki.. także z młodym na ręku i z małą w toalecie.. w dodatku przez cały dzień sama .. myślałam, że ducha wyzionę.. dzisiaj poszła do przedszkola i mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze...
poza tym w nocy młody mógłby jeść co 2 godziny i od 12 - 1 do 3 - 4 nie spał.. także wyglądam jak swój własny cień.. tylko trochę gruby hihihi ;)
Pasek fajnie, że jesteście już w domku.. i teraz nie możesz narzekać na brak zajęcia...
 
Witam wszystkie dziewczyny. Muszę się pochwalić, że 3.09 przyszła na swiat moja mała córeczka Maja. Urodzona w Wołominie sn. Ciężko było, ale dałysmy radę. Teraz uczymy się być ze sobą w domku. Czytam wasze opowieści na bieżąco i notuje wszyskie dobre rady :)
 
Renia_B GRATULACJE!!!

Dziewczyny drogie, nie pisalam, bo nie mialam netu przez pare dni:(
I musze powiedziec, ze Zuzia moglaby byc na cycku non stop kolor, wiec nie mam czasu na nic...ale nocki niesa najgorsze, przesypia tak 3-4 godzinki ciurkiem, a wczoraj to nawet ponad 5:) Bylam w szoku...dzisiaj wyspana jestem, ze ulala:)

Prezy sie i podobno jest za mala, aby cos jej podac, a mi serce sie kraje, jak wiedze, jak ona cierpni, aby baczka puscic:)

Zmykam, bo obowiazki wzywaja:)

Caluje:)

Celka TY szczesciaro! Ja marze, aby nas kolki ominely, a w nocy moge sie budzic do malej:) Nie wiedzialam, ze dziecko moze tak spac:)
Brejka, chetnie bede sie umawiala na seanse z malymi do kina, mozemy podskoczyc do Wawy:) Tylko, jeszcze niech troszke podrosnie:)
 
Cześć Dziewczyny

Czytam Was ponieważ w grudniu też będę mamą. Niestety nie mam czasu aktywnie uczestniczyć ale dowiedziałam się wielu rzeczy, które będą dla mnie pożyteczne.
Chcę się odwdzięczyć.
Znajomy w tydzień zwalczył kolkę u swoich bliźniaczek, dzięki radzie lekarki przeciwnej leczeniu dzieci antybiotykami i zwolenniczce homeopatii - co u jego 3 dzieci działa.
W aptece w Centrum Targówek za 28zł są do kupienia rurki, które pomagają nawet maluszkowi na odgazowanie. Pomagają doraźnie ale tez wspomagają zwieracze, żeby zaczęły pracować.

Mam nadzieję, że taka wiedza się przyda:)
Pozdrawiam
 
Bestia witamy i dziękujemy za radę, ja też o tym słyszałam ale boje się tego wypróbować :)

Pasek a kto Ci powiedział że Zuzia jest za mała na te kropelki na wzdęcia? Mojej w szpitalu podawali jak miała 3 dni Espumisan a ja sobie kupiłam do domu ten bobotic, a teraz mama przysłała mi Sab Simplex. To fajnie, to będziemy raze jeździły :) A może jeszcze któraś z dziewczyn się dołączy :)

Celka i jak Ci idzie w szkole no i czy się podoba :)?

Duralex oj to miałaś stresy współczuję. A co do spania to zazdroszczę Ci tych pobudek bo mojej nie wiem co się stało ale od kilku dni wstaje o 5 rano i nie chce się jej spać aż do 10, wtedy drzemka 30 min i dopiero o 15 zasypia na 3 godziny. A jeszcze wczoraj w nocy brzuszek ją bolał bo głupia matka zjadła gołąbka, także też wyglądam jak wrak człowieka. A jeszcze wczoraj wkurzyłam się na maxa, w dzień nic nie odespałam i myślałam że z małą położę się po kąpieli a tu teściowie przyjechali o 20, i mało tego teść był zmęczony i się położył na moim miejscu spać. Mój M pojechał ze szwagrem kupić motor a ja zostałam z teściową. No i mała po kąpieli miała iśc spać a ta do niej w gadkę i ją zagaduje a ona nie chce usnąć w końcu przed 22 wzieła ją na ręce ( czego ja nie robię żeby uczyła się zasypiać sama ) i ją ululała.Ja wściekła jak cholera. W końcu pojechali do domu, mała obudziła się o 23 nakarmiłam ją przewinęłam no i mówię do M że idę spać i on ma z nią posiedzieć aż zaśnie. No i rano mi powiedział że ona przez ten wieczór tak się rozbiła w spaniu że 2 godziny próbował ją uśpić w łóżeczku, na rękach i nawet wózek poszedł w ruch. I dobrze może w końcu powie swojej mamusi że jej bez przerwy na rękach nie trezba nosić bo ja mam już dość w kółko gadać to samo. Ale się wyżaliłam :D

Rania gratulacje :)!!!!
 
reklama
Brejko, jak na razie prócz kilku wykładowców-przymulaczy fajnie :-) :-) Dopiero jestem po 2 dniach zajęć więc ciężko jeszcze powiedzieć czy dam radę ;-) ale myśle, że może nie będzie tak źle :-)
Nonono do kina sie wybieracie? Ja zanim się ze swoim ogarnę to troszkę trwa, więc ja wybieram krótszy wypad ;-)

Nie ma to jak ululać nosząc i bujając ;-) Tylko ona jest mądra ;-) bo ona ponosi jeden wieczór, niech i nawet ulula, ale na drugi dzień tu juz Ty bądź mąż będziecie się nią zajmować cały czas i to Wam będą ręce odpadać ;-) A dziecko samo ma umieć zasypiać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry