reklama

Mamy ze Szkocji

Witam się i ja:)
Ja ostatnio myślałam,że u nas przespane noce do historii odeszły bo ostatnie tygodnie to Nati się i po kilka razy budziła a dziś mi taki wypas zrobiła,że nie dość,że bez żadnej pobudki to jeszcze dopiero po 8 się obudziła. No żyć nie umierać.
isabell ja w tym tyg niestety odpadam bo juz mam plany na resztę dni ale w przyszłym tyg na kawkę chętnie się umówię.
 
reklama
joasia ty to muszisz byc wykonczona... pamietam ze na poczatku ciazy sie zastanawialam jak sobie radza mamy ktore maja male dzieci i sa w drugiej (lub kolejnej) ciazy... ja bylam tak zmeczona ze wracalam z pracy i zasypialam i tak do 12 tyg/ wiem ze nie ma innego wyjscia, jak trzeba to trzeba... ale latwo ci pewnie nie jest.

Ja mam dzis polozna, pewnie mnie umowi na przyszly tydzien na wizyte do szpitala, a tam mnie umowia na wywolywanie na za 2 tyg. Nie specjalnie mi sie ten pomysl podoba no ale co zrobic :dry: chyba najbardziej mnie martwi ze nie sprawdzaja lozyska w ogole i ze moja Aneczka to sie przez te 2 tyg jeszcze tak utuczy ze bedzie pewnie ponad 4 kg ;)
 
hejka :)

cytryna nie przejmuj sie ze umowia cie na wywolywanie.. to jeszcze niczego nie swiadczy , ja bylam umowiona na wywolanie ale 4 dni wczesniej urodzilam sama (wsumie 6 dni po terminie) nie stresuj sie :)

gwiazdeczka u nas tez robili kuchnie i lazienke ale to nie jest tak ze wszystko na raz :) najpierw weszli do kuchni wywalili stare meble porobili nowe kontakty zmienili rury, pozniej wytynkowali wstawili nowe meble i w miedzy czasie zaczeli juz lazienke.. w ten sam dzien jeszcze mieslismy wanne i kibel a dzien pozniej zalozyli umywalke prysznic i zaslonki . ostatniego dnia wrocili do kuchni polozyli kafelki i wykladzine. dziwne ze u was bedzie to trwalo tak dlugo ale z drugiej strony to tylko 3 tyg i bedziesz sie cieszyc nowa kuchnia :D
 
cytryna no powiem Ci szczerze,ze lekko nie jest. W poprzedniej ciąży w pierwszym trymestrze to spałam po 15h na dobę a teraz nie mam takiej opcji. Ale też i Nati dodaje mi sił i nie wiem skąd ale jakoś znajduję te energię. A Ty się nie martw bo termin na wywołanie to jeszcze o niczym nie świadczy. Ja urodziłam 12 dni po terminie,miałam się zgłosić do szpitala na wywołanie 7.12 a tymczasem 6.12 po 22 już byłam w szpitalu bo miałam już skurcze co 3-4 minuty więc ja w sumie do ostatniego dnia myślałam,że nie uniknę wywołania a jednak Nati się zlitowała ;-)

elffetus witaj. Napisz coś więcej o sobie. W którym miejscu Szkocji mieszkasz,ile dzieciaków masz,w jakim wieku.
 
witaj elffetus :) im nas wiecej tym weselej :)

cytryna kolezanka urodzila sporego synka :) sama urodzila czy cc? ty sie nie martw ze twoje tez bedzie takie duze.. dziewczynki z regoly rodza sie mniejsze :)
co do ciazy majac juz dziecko to tak nie ma juz tego leniuchowania spania ile sie chce ale da sie przezyc :) ja nawet bedac w 9 mcu nosilam dominika na rekach :D

pogoda paskudna bylismy z patrykiem odebrac dominika z przedszkola, a ze nie chcialo mi sie brac wozka poszlismy na nogach... normalnie mi patryka porywalo bo oczywiscie on chcial isc sam :) niewiem co zrobie jak sniegi spadna..
 
reklama
Witam

joasia, jak ty to zrobiłaś, że Nati ci się przestała budzić w nocy? Moja przesypiała noce odkąd skończyła 4 tygodnie, a później coś jej się przestawiło i już dobre pół roku budzi się po kilka razy... Nie mam pojęcia dlaczego...:confused:

Gwiazdeczka
, powodzenia z remontem, faktycznie trochę potrwa, ale za to potem wszystko będziecie mieli zrobione po swojemu.
A odnośnie twojego pytania- tak, nawija za dwie, potrafi powiedzieć TATA- aczkolwiek chyba nie do końca w takim znaczeniu, jakie być powinno, czasem wyrwie się jej mama, mówi daj- a właściwie DEJ itp, itd, tak więc nadrabia, nadrabia ;-)

Przerażona, Cytryna- widzę, że już bliżej jak dalej ;-)
Cytryna, nie przejmuj się, że dadzą ci termin na wywołanie, to jeszcze nic nie znaczy... Słyszałam, że pierwsze dzieciaczki często rodzą się po terminie, moja też nie była wyjątkiem... Poza tym, na pasku widzę, że jeszcze kilka dni do terminu zostało, więc tak na dobrą sprawę wszystko się może zdarzyć :-);-)

Przerażona, qrcze, niefajnie masz z tym ciśnieniem, mam nadzieję, że obędzie się bez większych komplikacji....

Isabelll, widzę, że ty masz z córką tak jak ja- też muszę siedzieć przy niej aż zaśnie, a czasem jest tak, że mi wydaje się, że już śpi, wychodzę na palcach z pokoju, odwracam się, a ta siedzi i patrzy na mnie z miną "A mam cię" i cała zabawa zaczyna się od nowa... :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry