A ja dzis w domu po pracy wczesniej. z przyczyn losowych... Otórz mialam maly wypadek w pracy :-(. Spadła mi taka bramka na ręke. Supervizor sie wystraszył i wysłał mnie do szpitala bali się, że ręka połamana. Na szczęście po rtg okazało się, że nie jst złamana ale mocno potłuczona. Nie powiem boli jak cholera. Usztywnili mi i kazali siedziec w domu dwa tyg a potem wrócić na kontrolne zdjecie. Szpital mam 2 min na nogach od domu a musialam wracac jeszcze do pracy bo trzeba bylo raport ze zdarzenia zrobic
. Więc mój maz ma teraz przekichane troje chorowitkow w domu
zQo super, że wkoncu trafilas na kogos konkretnego.
Mikusiaw zeszłym roku kupilam wszystkim opiekunkom czekoladki ale nie drogie. I dałam kartkę z podziękowaniami dla całego staffu
. Więc mój maz ma teraz przekichane troje chorowitkow w domu
zQo super, że wkoncu trafilas na kogos konkretnego.
Mikusiaw zeszłym roku kupilam wszystkim opiekunkom czekoladki ale nie drogie. I dałam kartkę z podziękowaniami dla całego staffu

konrad po 22 a szymon przed 22 a 2 godziny nieraz zasypia i sam nie wie czego chce
chcialam pranie wywiesic ale jakies chmury widze wiec musi wyschnac w domu..
teraz jest jeszcze troszke slaby ale juz zaczyna sie bawic i mniej lezy. to chyba musial byc jakis wirus albo zatrucie tylko nie wiem czym skoro wszyscy jemy to samo..