no to ja sie ciesze tym bardziej z tych paszportow bo we wrzesniu musze Filipowy nowy wyrobic i dzidzi z brzuszka

pogoda dzisiaj meega,prania porobione, caly dzien na dworze z synkiem i tak teraz wrocilam i patrze a tu juz ta godzina

normalnie caly dzien w sumie bez zegarka

rano bylam u poloznej, odrazu pania lekarz zawolali, proponowala obracanie, ale podziekowalam. jeszcze jeden skan mi zrobia, 8 sierpnia jeszcze jedna wizyta i czekamy na kiedy mi date wyznacza.w ksiazce mam wpisane, zeby zarezerwowac na 39tyd wiec pewnie jakos kolo 15 musze sie szykowac...ehh ciarki mnie przechodza jak o tym mysle, ale damy rade

juz bym mogla w sumie miec to za soba bo tak mi daje popalic malenstwo, ze szok...dziwie sie ze jeszcze zebra mam cale i nie rozerwala mi brzucha na pol bo czasami czuje jakby miala sie przebic glowka przez skore

szok. ale i tak chyba nie jest jeszcze tak zle z tym 9miesiacem bo uslyszalam od poloznej dzisiaj, ze bardzoo ladnie chodze...cokolwiek to mialo znaczyc

chyba przyzwyczajone sa juz, ze kobiety w ciazy tutaj w 9 miesiacu nie chodza tylko sie tocza, bujaja na boki czy cos

a ja w sumie rzeska dosyc jestem choc czuje sie ociezala straaasznie, w ogole taka uposledzona troche...nie schyle sie, jak kucne to czasami mam wrazenie, ze tak juz zostane, wstanie z lozka tez nie taka prosta sprawa, a w nocy trzeba odwiedzac wc regularnie...jeszcze 3tyg wytrzymac
