Przedszkole to bardzo dobra sprawa. Ja poslalam Kube jak mial 10 m-cy, bo musialam wracac do pracy. Przedszkola roznia sie od siebie podejciem, ale generalnie zazwyczaj w okolicy jest kilka, wiec jak jedno nie pasuje to zawsze mozna zmienic. Ja ze swojego jestem bardzo zadowolona. Kuba zaczal mi szybko chodzic, nie boi sie ludzi, umie bawic sie z dziecmi nawet na placu zabaw. Teraz zaczyna coraz wiecej mowic, poki co po swojemu. Ma do opanowania dwa jezyki, wiec pewnie troche dluzej u niego to potrwa. Bardzo duzo rozumie, a przynajmniej mi sie tak wydale, moze to normalne :-) haha
Aneczka zobaczysz ze sobie maluch poradzi w przedszkolu, a jak sie przyzwyczai to do domu wracac nie dziedzie chcial tylko z kolegami sie bawic :-)
Staniek dla karmiacych do szpitala zabralam na wszelki wypadek i sie przydal, bo mnie trzymali dwie noce. Ja kupilam sobie jeszcze w La Senza kaszule nocna dla karmiacych. Swietna sprawa, bardzo sie przydala szczegolnie w domu przy nocnym karmieniu.
My dzis tylko na krotki spacerek poszlismy, bo zimno. Kuba pohustal sie na hustawce i z powrotem do domu przyspacerowalismy. Moze jak K wroci z pracy to przejedziemy sie gdzie do parku czy nad jeziorko.
Trzymajcie sie cieplo mamusie.