reklama

Mamy ze Szkocji

Czesc dziewczynki,pogoda to jakas masakra niedawno wrocilismy do domku i nigdzie wiecej sie nie ruszam:no:
Asiek nie martw sie nie bedzie tak zle choc ja tez szalu juz dostawalam od siedzenia w domu ale malenstwo najwazniejsze,jak bedziesz sie nudzic to zapraszam do mnie,daleko nie masz:-)
Nie wiem czy juz pisalam ale moj Piotrus od paru dni sam stoi,nie dlugo ale z kazdym dniem idzie mu coraz lepiej:tak:
Isabell nie dziwie ci sie tez bym ni chciala zostac sama z chlopami w domu ale szybko zleci:-)
Ewa podziwiam cie ale ty masz cierpliwosc dobrze ze to juz koncowka i nie bedziesz musiala jej ogladac:-)
Rudzia trzymam kciuki oby w koncu maluszek chcial wyjsc sam niedlugo,moze jeszcze cos ruszy d piatku,trzymaj sie:-)
 
reklama
A co do cwiczen to zaliczylam juz 11 dzien i troche ciezko sie robi,zobaczymy czy wytrzymam do konca ale pewnie nie bo niedlugo do pl jedziemy i pewnie tam wogole mi sie ie bedzie chcialo
 
Heyoo !! i ja sie witam, po dluzej przerwie, bo przeprowadzkowo było w weekend, teraz juz jest na tyle dobrze, ze chociaz wiem co w ktorym worku lezy:-):-D:-)
 
Ostatnia edycja:
Ewka jest tak jak pisza dziewczyny z tym numerem.... ja jak mi odeszly wody z kacprem owszem zadzwonilam powiedzialam co sie dzieje a baba do mnie ze TYLKO SPOKOJNIE niech sobie pani zje sniadanko spakuje sie - to bylo o 5 rano - i niech pani przyjedzie na 10!!!!! kiedy to ja sie z bolu zwijalam trzasnelam sluchawka i przyjechalam nie sluchajac baby no i dobrze zrobilismy bo okazalo sie ze maly jest odwrocony pupa i natychniast pojechalam na cesarke - malemu zaczelo spadac cisnienie itd... wiec juz widze co by sie dzilo jakbym posluchala baby.... teraz tez nie zamiezam nikogo sluchac zadzwoni ze jade i mam ich w nosie... matka wie lepiej co sie dzieje.... i jesli sama uzasz ze tak bedzie najlepiej nie czekaj tylko jedz... :)

ale pogoda ::(:(:(( no i gdzie to lato .... ojjjj :(:(:(
 
Hej,ale sie dzis rozpisalyscie:)
No to widze, ze trzeba bedzie zorganizowac jakies regularne spacery dla naszych przyszlych mam:)Ewa, Asiek dajcie znac jak macie ochote to pojdziemy na spacerek z Gasiorkiem.
Misialula w ciazy przytylam 15 kg, po porodzie zniklo 10, teraz jeszcze 2.Tyle ze, ominal mnie ostatni miesiac ciazy-a wtedy przytylabym najwiecej(siedzac w domu i czekajac).Poza tym zawsze bylam dupiasta wiec i tak mam do zrzucenia jakies 10-15 kg:) Bede cwiczyc z wami:)
Nie lubie biegac a na silownie z Joasia nie bede chodzic wiec zostaja cw w domu, joga i basen:)Damy rade:)
a od dzis jestem bardzie blond:)hmmm czekam na spotkanie z Asiek zeby mi powiedziala jak wygladam:)
Joasia ma problem z ulewaniem:(az sie boje ja ruszyc po karmieniu ale jak tylko robi jej sie zimno(np jak ja przebieram) to zaraz ma czkawke i ulewa sie jej.Niby nie mam sie martwic bo przybiera na wadze ale...Poza tym czasmi jak spi to strasznie sie wiciaga i meczy, az jest cala purpurowa:( Moje biedactwo
Isabell sliczna rodzinka:)
Romek wlasnie poszedl do pracy(pierwszy dzien),jakos tak cicho bez niego...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry