• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy ze Szkocji

Tak jest!!
Asiula urodzla sie na pod koniec 35 tyg, niestety po podaniu lek na wywolanie zaczelo jej tetno spadac i nas wywiezli na kleszcze.
Taa tez zauwazylam ze ginekolodzy tu sa (chcialam napisac do d..py ale to dziwnie brzmi w tym kontekscie:-)) malo delikatni( tak chyba lepiej:-))
 
reklama
bzyczek, po wyjściu ze szpitala to faktycznie różnie bywało. Pamiętam, jak zadwonili do mnie, żebym stawiła się w szpitalu, to sprawdzą czy z małą wszystko ok i czy mogą już ją wypisać spod specjalnego nadzoru ( do dziś nie wiem, czym się ów specjalny nadzór objawiał- położną widziałam tylko dwa razy, w tym jeden nawet nie chciała małej obejrzeć, bo stwierdziła, że wszystko jest w porządku ). No i sprawdzili. Na oko. Stwierdzono, że moje dziecko jest very active i very happy... ech
Emilia, to tak jak u mnie, przypadek tylko sprawił, że pod koniec ciąży inna położna mnie badała. Moja akurat miała jeszcze pacjentkę. A samego porodu jakoś mi się nie chce wspominać... Wciąż mam traumę...

No, to was się teraz namnożyło z Airdrie :)) A niedawno Isabell narzekała, że nie ma nikogo :))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry