Ja w czwartek wyszlam z Lilą ze szpitala. Lezelimy na patologii i wadach wrodzonych noworodow a ze robili remont intensywnej terapii to dorzucili nam te wszytkie kombajny z wczesniakami ( nie wiedzialam ze inkubatory sa tak wielkie), nie wiem co z nimi bedzie bo u nas na oddziale oczywiscie byl rotawirus i adenowirus, moja mala zostala zarazona jednym i drugim, dobrze ze adenowirus wszedl tez w brzuszek a nie w opony mozgowe... Jeszcze wciskali matkom ze dzieci juz przyszly pozarazane, jakie bzdury! szlag moze trafic czlowieka, idziesz leczyc dziecko a aywchodzic i tak z chorym. Lila krzyczy z bolu w czasie kupek ale sie nie odwadnia, kroplowek nie dawali, miala tylko stan podgoraczkowy, wymioty jeden dzien i biegunke do teraz. Moze blizniaki tez lagodnie w miare to przejda, pisz co i jak, zdrowka dla calej rodzinki:-)