reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
Ja to w sumie nie wiem czy mam skurcze jakieś. Mi się wydaje, że pęcherz mnie boli ciągle. No i brzuch taki czasami twardy się robi, ale nie cały. Plecy mnie bolały cała ciążę więc też po tym nie moge poznać. Nawet nie mam pojęcia czy coś się rusza.
 
Ja jutro na 7:30 mam sie stawić i zobaczymy o której bedzie mała ze mną. Jeszcze sie nie denerwuje, ale pewnie niedługo zacznę.
Co do skurczy to ja nic nie czułam oprócz twardego brzucha. Pewnie jakby nie jutrzejsze cc to tez bym do kwietnia sie bujala z brzuchem.
 
Ja to w sumie nie wiem czy mam skurcze jakieś. Mi się wydaje, że pęcherz mnie boli ciągle. No i brzuch taki czasami twardy się robi, ale nie cały. Plecy mnie bolały cała ciążę więc też po tym nie moge poznać. Nawet nie mam pojęcia czy coś się rusza.
Ja tez nic nie wiem, a w dodatku nic mnie nie boli. Pod koniec pierwszej ciazy bolaly mnie zebra, biodra i sikalam w nocy, a teraz nic. Z jednej strony juz troche sie niecierpliwie, a z drugiej jak czytam co pisza inne dziewczyny ktore urodzily to jeszcze sie ciesze ze mam troche spokoju
 
Ja mam tak samo. Niby trochę brzuch mi się obniżył ale ja nie zauważyłam. Siedze jak na szpilkach, ale nie ukrywam, że do terminu bym wolała dotrzymać. Jutro mam położna to zobaczy czy mam jakies rozwarcie, ale wątpię.
 
reklama
Ja jutro na 7:30 mam sie stawić i zobaczymy o której bedzie mała ze mną. Jeszcze sie nie denerwuje, ale pewnie niedługo zacznę.
Co do skurczy to ja nic nie czułam oprócz twardego brzucha. Pewnie jakby nie jutrzejsze cc to tez bym do kwietnia sie bujala z brzuchem.
fajnie masz ze w dniu porodu idziesz tam.. ja jutro wieczorem a cesarka w piatek miedzy 9 a 13.. jeszcze nie wiedzieli o ktorej godzinie.. i bede tam lezec i czekac :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry