Jolka112
Fanka BB :)
dnia 24.03, o godzinie 9:20 na świat przyszła Amelia Agata, waga 3170, 55 cm, 10 pkt![]()
Gratulacje !!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dnia 24.03, o godzinie 9:20 na świat przyszła Amelia Agata, waga 3170, 55 cm, 10 pkt![]()
Gratuluję Kochana!dnia 24.03, o godzinie 9:20 na świat przyszła Amelia Agata, waga 3170, 55 cm, 10 pkt![]()
iskierka no to tak, też się obawiam wagi, ale znam tylko z 38+3 , jak byłam... teraz już nie wiadomo
Rozumiem... no to rzeczywiście nie ma co przedłużać, jeśli skurczy nie będzie...Ja mam cały czas monitorowana wagę. Jak nie lekarz to jeszcze położna sprowadza co tydzien. Mniej więcej ich wyliczenia się pokrywają. A w poniedziałek miałam dodatkowa wizytę żeby właśnie ocenić wagę płodu i czy mam już jakieś skurcze. Ale skurczow brak więc kazal czekać do terminu. A ile miałaś w 38?
ginekolog mówił, że wróży 3700-3800 z tego jak przyrastała cały czas, no ale zobaczymy u Ciebie jednak dużo większa ta waga... wierzę, że coś się samo wyklaruje i nie będę musiała rodzić po 41 tygodniuU mnie w 37+1 3690 a w 38+6 4190. To młody rosnie jak nie wiem. Aż mnie to przeraża. A jeszcze właśnie ta granica i do tego bardzo mam duży brzuch. 2cm na tydzień rośnie. U ciebie też może być duża waga. Tym bardziej jak będziesz do 31 czekała.
To życzę Ci tego. U mnie to nawet jak teraz się zacznie to będzie cc bo już za duży więc nic mnie już nie uratuje.ginekolog mówił, że wróży 3700-3800 z tego jak przyrastała cały czas, no ale zobaczymy u Ciebie jednak dużo większa ta waga... wierzę, że coś się samo wyklaruje i nie będę musiała rodzić po 41 tygodniu![]()
no zobaczymy, wiem że nie mam wpływu na nic już... ale zmęczona już bardzo jestem tą ciążą i dolegliwościami, chciałam siłami natury, ale czasami już mi wszystko jedno, aby to już miało swój finał pozytywny...To życzę Ci tego. U mnie to nawet jak teraz się zacznie to będzie cc bo już za duży więc nic mnie już nie uratuje.