reklama

Marcowe mamusie 2017

ja sie zastanawiam czy moja tego skoku nie ma. w pt skonczy 4 tygodnie dopiero ale marudna jest, niedojada i spokojna jest tylko jak mam ją na rekach.. tak to krzyki i zlosci..
Moj urodzony tego samego dnia i jakbym o nim czytala...chce odlozyc go na chwile to ryczy jak poparzony, wezme na rece i cisza w sekunde. Tylko dojada az nadto, ulewa i slychac ze wraca mu pokarm i przelyka znowu. Moze refluks.. ja juz nie wiem
 
reklama
Skąd ja to znam... mój jak zaśnie przy jedzeniu i widzę ze spi juz dosyć twardo to jak odkładam do łóżeczka to budzi sieni jakby z skory obdzierali...a jak tylko przytulne do siebie to zaraz spokój i juz dalej spi... z tym ze mój w czwartek będzie mieć 6 tyg
 
Teraz tez, jest wykapany juz dawno najedzony i ani myśli spać,a juz dawno jego pora minęła do spania. Maluszek pewnie chętnie by zasnął noszony na rękach ale mnie tak odcinek szyjny kręgosłupa boli ze nie dam rady
 
Moj urodzony tego samego dnia i jakbym o nim czytala...chce odlozyc go na chwile to ryczy jak poparzony, wezme na rece i cisza w sekunde. Tylko dojada az nadto, ulewa i slychac ze wraca mu pokarm i przelyka znowu. Moze refluks.. ja juz nie wiem
Moja ma to samo tyle że w wersji hard bo nawet na rękach jej źle.

Napisane na LG-K420 w aplikacji Forum BabyBoom


dziewczyny chybs musimy to przetrwac.. przeczekac
 
Teraz tez, jest wykapany juz dawno najedzony i ani myśli spać,a juz dawno jego pora minęła do spania. Maluszek pewnie chętnie by zasnął noszony na rękach ale mnie tak odcinek szyjny kręgosłupa boli ze nie dam rady
Mi tez plecy wysiadaja. Czasami usypianie trwa godzine a budzi sie po 30 minutach.
Na szczescie tfu tfuuuu w nocy spi dobrze.
 
To ja o to chodzi ze właśnie apetytu nie bardzo mam, wręcz przeciwnie jem tyle co nic bo więcej nie jestem w stanie. Mój najchętniej to noszony na rękach zasypia, żadko na brzuchu ale tez mu sie zdąży...a usypianie nieraz trwa ponad godzinę a nie raz budzi sie po 5 minutach....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry