reklama

Marcowe mamy 2015

Cześć dziewczyny :)
Co do facetów to ja nie mogę narzekać. Oczywiście czasami działa mi na nerwy, ale pokrzyczę i robi się potulny. Rozmawia z brzuszkiem i już planuje co i jak.
Jestem w połowie 12 tygodnia i wszystkie nieprzyjemne objawy praktycznie minęły. Najbardziej męczą mnie bóle głowy. Z zapraciami nie miałam na szczęście jeszcze problemów.
Dzisiaj idziemy na usg :)) troszkę się denerwuję, ale wierzę że będzie dobrze.
 
reklama
Patrycja dajesz mi nadzieję że za trzy tygodnie objawy miną ;) że przestanę przesypiać popołudnia i nie będą zdarzac się takie sytuacje jak dzisiaj :) czekam z niecierpliwością! :) i trzymam kciuki za twoją dzisiejszą wizytę
 
Patrycja &&&& za wizytę i koniecznie wrzuć fotkę maleństwa :tak: i czy uczucie zmęczenia też minęło???;-) podobnie jak anie89 mi też dajesz nadzieję:tak:
Co do wyliczeń pierwszego trymestru ja korzystam z belly best friend i na podstawie OM wylicza mi iż od 12.09 zaczynam drugi trymestr i to jest równo 13 tydzień.
 
Patrycja trzymam kciuki i dawaj od razy sprawozdanie jak po wizycie...jak ci zazdroszczę...ja dopiero 19 sierpnia!!!!
wczoraj na moim bufecie(czyt.biuście)pojawiły się niebieskie żyłki...dopiero teraz!!!
ta ciąża w ogóle jakaś inna od poprzednich,ale nie narzekam!!!
a i małżonek przyniósł mi drabinę żebym mogła firanki zdjąć!!!




ja korzystam z kalendarz ciąży wg. Haczewskiego i tam mi wychodzą dwie daty końca pierwszego trymestru...wg OM i od zapłodnienia...
 
Ostatnia edycja:
Ja mam spokojną glwe jeśli chodzi o pracę. W kwietniu kończy mi się umowa a powiedziano mi ze moje miejsce będzie na mnie czekać. :)
Ja się boję rozstępów na brzuchu. Już zaczynam smarować specyfikiem.
 
Witajcie dziewczyny, umieram dziś. Już 4 razy porcelana, chyba żołądek wypluję. Popijam właśnie kompot truskawkowy, tylko on mi w poprzedniej ciąży pomagał. Jutro zaczynamy 11 tydz. a jest coraz gorzej.

Powodzenia na USG! &&& :-) Ja dopiero za 2 tyg wizyta i podglądanie bejbusia.
 
Za pirwszym razem i tak było gorzej, chyba pobiłam wtedy wszelkie rekordy. Nawet głowy z poduszki ruszyć nie mogłam, bo od razu leciałam do wc. W końcu z krwawiącym przełykiem trafiłam do szpitala. 20 kroplówek w 3 dni, mocne leki i wróciłam do żywych. Niestety lek wycofano bo był szkodliwy... Mogliby coś nowego znaleźć... no, to się pożaliłam. Wracam do kompotu i sutaszu....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry