Mi się smaki powoli klarują i idę w kwaśne i słone. Wszystko co słodkie i mdłe to fuj. Zeżarłabym cały słoik ogórków kiszonych, albo wypiłabym litr kwaśnego mleka, a na kawałek ciasta się krzywię. Jak zrobiłam ostatnio szarlotkę, to sama zjadłam mały kawałek, a resztę rozdałam po ludziach...
Heven, coś bardzo często ta głowa Cię boli... Współczuję, bo sama miewam okropne bóle, migreny z aurą, a w ciąży jakoś sporadycznie sam zwykły ból głowy się trafi. No i tu jest plus posiadania starszego dziecka, prawda Heven?