reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
ja alkohol rzadko pijam i teraz tez nie mam zadnych ciagot ku niemu. a piwa i jego zapachu nie lubie w ciazy czy bez niej.
co do zapachow to wiele mnie drazni. fajki tez - choc w sumie tylko przypadkiem na ulicy mam ewentualna stycznosc - ale momentalnie zoladek pod gardlem...
poza tym zle reaguje na zapach wszelakiego jedzenia. najgorsze sa smazeniny wszelakie. wystarczy, ze przejezdzam na rowerze 10m od takiejs knajpy a juz czuje sie gorzej. wszedzie tez jest mi dusznoa jak duszno to zaraz sie poce i jest mi slabo. a jednoczesnie czesto marzne. wiec w domu musze miec pootwierane co sie da by oddychac i jestem obachutana w co sie da by nie zamarznac. na nogach nosze takie puchate zimowe kapcie- kozaczki. wieczorami po kapieli leze na sofie pod koldra, bo koc mi nie starcza. ogolnie to juz chyba wyzlobilam jedno miejsce na sofie - bo ciagle tam leze. a jak raz, kiedy mnie nie bylo w domu, na moim miejscu polozyl sie brat mojego M to tragedia. wszedzie czulam jegp perfumy. musialam przemeblowac poduszki na sofie a i tak wciaz czulam ten zapach - chyba ze dea dni... normalnie mam wech owczarka niemieckiego ;)
 
Krropelka ja też jak czuję fajki to od razu mnie cofa. W sumie zawsze byłam uczulona na ten "zapach" ale teraz to już masakra. Jeździsz w ciąży na rowerze?? nie ma żadnych przeciwwskazan ??
 
zarunia ja cala moja pierwsza ciaze przejezdzilam na rowerze :-D. na niecaly tydz przed porodem zrobilam 16 km jednego dnia. tak naprawdewszytsko jest zalezne od tego jak sie czujesz w ciazy. mnie nic nie dolega, nie mam zadnych boli i krwawien. rower jest dla mnie srodkiem transportu odkad tu mieskzam czyli z 8 lat. wiec dla mojego organizmu to nie jest zaden szok. jedyne co zmienilam to, ze jezdze wolniej, ostrozniej i tyle.
a od srody znow rusza na naszym basenie gimnastyka w wodzie, ktora uwielbiam i tez mam w planie na nia chodzic jak dlugo brzuch pozwoli. a potem w 28 tyg zapisze sie na taka specjalna dla ciezarowek. raz, ze bedzie milo sie poplawic w wodzie a dwa, ze czlowiek cos dla zdrowia zrobi i moze sie calkoem nie rozleze w tej ciazy :-D.
 
Krropelka to super :) ja też uwielbiam rower i kiedyś regularnie smigałam na góralu ale ze wzg na kręgosłup musiałam odstawić . Chciałam się przerzucić na miejski ale okazało się, że jestem w ciązy i słyszałam że podobno nie wolno a tu prosze takie newsy mi sprzedajesz :) Nad ćwiczeniami w basenie dla ciężąrówek też myślę tylko muszę się zapoznać z ofertą, a że do aqua parku mam 5 min to może i się uda zrealizować ambitny plan :)
 
Nie trzeba od razu na specjalne ćwiczenia na basenie się zapisywac. Samo plywanie wystarczy vardzo odpreza i to duza ulga dla kręgosłupa. My staramy sie chodzic w każdy weekend jak jesteśmy w domu takze wznawiamy od przyszlego weekendu. Poprzednia co ciążę przezylam z kręgosłupem tylko dzieki basenowi.
 
zarunia ja tylko na miejskim rowerze. a na nim siedzisz jak na tronie. na goralu faktycznie mogloby byc ciezko bo zgiac sie trzeba aco wtedy z brzuchem?
ogolnie niby pisza, ze bardziej wskazany rower stacjonarny. bo wtedy raczej sie na nim nie przewrocisz. a w rowerze i ciazy chodzi nie tyle o wysilek jaki wkladasz w pedalowanie ile wlasnie o ryzyko upadku. dlatego jesli ciaza przebiega bez komplikacji jezdzic mozna, ale nie po sniegu , lodzie. nie pedzic na zlamanie karku. a jezdzac w skupiskach ludzkich uwazac na wybiegajace dzieci itp. koncentracja w ciazy jest obnizona a co za tym idzie refleks tez opozniony wiec trzeba jechac mega ostroznie by woore zareagowac i sie nie wyrypnac.
ja w okresie pomiedzy moimi ciazami bylam hardcorowa. jezdzilam rowerem caluski rok, sniegi nie sniegi. apetyt na zimowe jezdzenie minal mi wraz z wypadkiem na lodzie. wyrypnelam sie tak, ze przez kilka miesiecy chodzilam o kulach a dobry rok porzadnie kleknac nie moglam. moj debiut rowerowy po tym zdarzeniu byl okupionu wielkim stresem i tona potu. ale sie przelamalam i znow jezdze jak dawniej. ale po sniegu i lodzie juz sie nigdy nie odwaze...
 
Krropelka to szacun, przeogromny :) ja już się teraz na rower nie zdecyduję ale zaraz po porodzie mam zamiar wrócić do starych przyzwyczajeń :) oczywiście na rowerku miejskim :)
 
reklama
Cóż za produkcja dzisiaj. :D
Ja chcę chodzić na basen od października. Lubię pływać, a do basenu mam kilka minut, więc trzeba korzystać. Plecki będą zadowolone.
Dziewczyny, jeszcze zakończenie mi zostało. Jupiii! :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry