Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ale straszydła masz pomysly
a ja mysle ze bedzie po rowno, jest fala na dziewczynki potem chlopcow
mamusia - a ty jak, juz po anginie? dobrze sie czujesz?
a tak jeszcze przez te swiateczne korki to spoznilam sie wczoraj 15 minut po Patryka do przedszkola, biedny martwil sie, ze nie przyjade. tak mu smutno bylo z tego powodu.
Marrgerita tak juz lepiej o wiele zostal tylko katar,ale on zawsze najdluzej się utrzymuje.
My dziś jedziemy do domku,juz nie mogę się wieczora doczekać.
Dzidzia byla bardzo oporna. usilnie pokazywala pupke i krzyzowala nozki. koniec koncow jednak po moim trzasaniu brzuszkiem ujawnil sie TEODOR .mam nawet zdjecie siusiaka . hehe
poza tym Dzidzia ma sie bardzo dobrze
dziewczyny mam taki okropny kaszel, że mam wrazenie, ze płuca wypluję... coś strasznego po prostu....a nie wolno nam nic wykrztuśnego... może macie jakąś radę? bo się wykończę
Dziewczyny, u nas jednak SYN!!! Tak myślałam od początku, ale wszyscy wokół mi wmawiali, że na pewno dziewczynka, więc byłam w gabinecie zszokowana, że jednak
Wszystko jest w porządku, wymiary typowe dla dwudziestego tygodnia, wszystkie narządy dobrze wykształcone. I chyba będzie Franek
Krropelka, gratuluję synusia. A mówiłam, że chłopcy w natarciu ;-)
Rurka, biedaku! Możemy *spam* syrop, a z naturalnych metod ja proponuję sporządzić syrop z cebuli, można też syrop z buraczka. Jeszcze dobrze działa (szczególnie na suchy) kaszel siemię lniane, ja do niego zawsze leję sok malinowy (smaczniejsze i maliny też swoje robią). Kuruj się kobieto, zdrówka!
kradz dzięki prenalenu wypiłam już całą butelkę jutro zrobię syrop z cebuli to zdecydowanie mokry kaszel... bllleeeee
... mam nadzieje, że dzidzi nic nie bedzie..
xenian... gratulacje chłopca!!!!!!! kurcze dziołchy... same chłopy nam rosną ...
ja już się nie moge doczekac poniedziałkowej wizyty... połówkowe ogarniają mnie przerażeniem a jednocześnie tak bardzo pragnę odetchnąć z ulgą i już wiedzieć ze moje maleństwo jest całe i zdrowe