reklama

Marcowe mamy 2015

nie urodzilam i jestem w domu. wzielam wczoraj (wlasxiwie to bylo juz dzisiaj) nospe. skurcze mialam caly czas czeste i regularne. zadzwonilismy na taki telefon z porada. i to byl blad, bo bite pol h czekalismy w kolejce. w tym czasie chyba ta nospa zadziala, bo skurcze zelzaly. babka kazala zadzwonic na porodowke. ta z porodowki uznala, ze skurcze sa co praeda czeste, ale zbyt krotkie. zebym wziela panadol i sprobowala spac. panadolu nie wzielam, bo to dla mnie absurd. zreszta i tak na mnie nie dziala wiec po co sie truc. ale wzielam druga nospe, prysznic i sie polozylam. po pol h usnelam. w nocy sie pocilam jak mysz i ciagle mnie wybudzaly skurcze. bol brzucha idacy ku dolowi fala jak na okres i obejmujacy dol plecow. usilowalam to jakos przespac. tak mi minal czas od 2 do 6. wtedy obudzilam sie i juz spac nie moglam. jeszcze Filip do nas przyszedl do lozka. na ogol tego nie robi, ale przez ta goraczke wczoraj jakis byl inny. po godzinie usnelam i wmiare spokojnie przespalam godzine.
teraz czuje sie niewyspana, zmeczona. czuje dol brzucha. a Teos wierci sie bolesnie. skurczy jak wczoraj nie mam.

rurka mnie tez napiernocza spojenie lonowe. juz od dluzszego czasu. wlasxiwie wkolko mam uczucie jakby mnie kto tam z glana zaprawil. a przy jakis manewraxh w stylu przewrot w lozku to musze bardzo ostroznie, bo gwaltowne ruchy to gwaltowny bol.
M przyniosl mi sniadanie do lozka, bo jakos nie mam sil wstac. a w sumie nie lubie jesc w lozku.
 
reklama
Krropelka to dobrze że Teos nie został Twoją walentynka dziś odpoczywaj dużo cały dzień w łóżku załatw sobie ten magnez z potasem i bierz co dzień
A jakąś kontrolę szyjki możesz załatwić po niedzieli poskarż się położonej niech coś zdziała
 
Krropelka to dobrze ze jeszcze nie rodzisz ;D
A idealne określenie na bol spojenia. .. jakby ktoś mnie skopał :/ czyta normalne ? Jakbym była pobita jakaś ...he he
 
a mnie znow rypie pecherz :( dzis wzielam ostatnia tabletke antybiotyku i znow paracetamol i nospe :( bez tego nie mysle o niczym innym , znow boli...
antybiotyk pomagal do ostatniego dnia brania go.. a teraz co ? znow bole ? :(( no nie...
 
Krropelka babcia dobrze radzi. Jeśli skurcze ustępują po nospie lub są słabsze to znaczy że to straszaki. Kąpiel pewnie też jest w stanie pomóc. Jak juz takie połączenie nie działa to kierunek szpital :)

Coraz więcej tu objawów. U mnie nic się nie dzieje i dopiero zaczynam się zastanawiać czy jak w końcu coś ruszy to pewnie na całego haha. Jedynie ruchy inaczej odczuwam bo tak u większości juz nie ma kopniaków tylu a rozciąganie to standard. Tylko wczoraj w nocy mała zmieniła pozycję i teraz zamiast dupki z prawej a nóżek z lewej ma na odwrót i kopniaków dostaje więcej. Poza tym rączki tez musiała poukładać inaczej bo częściej dziabie mnie po szyjce i to znacznie mocniej...

Jutro wizyta u gina, na pewno weźmie wymaz i pewnie skieruje mnie na ktg.

Dziś po nieprzespanej nocy wyglądam jak zombie...
Zbieram się na mały spacer, może trochę lepiej mi będzie.

Charlie współczuję nawrotu bólu :(
 
Krropelka cieszę się że jeszcze jesteś w dwupaku :) lepiej żeby Maluszek zaczekał jeszcze troszkę...

U mnie też największy problem z bólami miednicy i spojenia. najczęściej wieczorem i w nocy przy próbie zamiany pozycji z boku na bok lub wstawaniu.
Poza tym coraz mniej śpię i mam czesto uczucie drętwienia kończyn w nocy. Pewnie macica mocno już uciska żyły....
 
Dziewczyny, mnie spojenie nie boli za to kość ogonowa ;-) i prawe zebro strasznie mam obite przez Synka... Nie mogę leżeć, siedzieć, że staniem też tak sobie... No i oddycha mi sie baaaaaaardzo ciężko. Stan błogosławiony, zaiste :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry