• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
Rurka.. Wyluzuj.. Ja chyba po obniżeniu tego brzuszka to nie wyluzowalam.. Mam w sobie taki mega spokój.. Jak przyjdzie czas to poprostu trzeba iść , wypluć, i zapomnieć.. :)
 
justynka.. ja się nie stresuję... tyle, że mam te skurcze ciagle a dzisiaj dość intensywne były plus uczucie, że mi mokro jakoś... noo i weź człowieku i się nie zastanawiaj... a że to noc to tym bardziej jakoś się nasila wszystko :tak:
 
kradz, no podwyższasz adrenalinę nam :-) - powodzenia! to już ostatnie chwile!!

mi dziś od rana jakoś ciężko. w nocy też ciężko było wstawać do toalety. tzn od dłużeszgo czasu nie jest łatwo, ale dziś jakos tak wybitnie.
boli mnie w pachwinach. i nie wiem czy to efekt szorowania fug czy czegoś innego.
wieczorem jak sie połozyłam miałam troszke skurcze, nawet delikatnie je czułam, ale bardziej placy niż brzuch. i oczywiście śniło mi się, że rodzę:baffled:
 
Kradz mam nadzieje ze juz po wszystkim. Ja moje pierwsze 18 godzin rodziłam... Powodzenia i dawaj znać tu szybko jak poszło i jak sie czujecie!!! [emoji253][emoji253][emoji253][emoji253]
 
Elżbietka ja obstawiam Ciebie w następnej kolejce, ja jeszcze chcę mieć 4 dni, w sobotę były zabiera dziewczynki na noc i bym jeszcze tyle rzeczy mogła zrobić...w praktyce pewnie wylezec kanapę.
Kradz czekamy na wieści kochana:-)
 
fasollka gratulacje!!!!! :-)

Elzbietka ta koncowka ciazy to juz, ze tak powiem... jak nie urok to sraczka... juz nie pamietam kiedy powiedzialam, ze wszystko u mnie w porzadku. albo mnie boli jedno albo drugie albo naraz. dzis w nocy dla odmiany nie bolal mnie zoladek za to caluska noc i do tej pory cisnie mnie dol brzucha. i daje taka jakby obrecz na tyl plecow. nie jest to jakis wielki bol, ale nieustajacy. a to juz samo w sobie potrafi zmeczyc. a w nocy to chodze sikac po 5 razy... juz nie mam sily. mam wrazenie, ze ledwo przelkne lyk czegos to juz musze to wysikac.
wcz mialam takie plany, ze odkurze i co? mimo odwiertow usnelam na godzine a potem to chybcikiem ogarnialam kuchnie i robilam obiad ( a bylo nie o pracochlonnie bo panierowalam sporo rybki). na 15.30 mialam szkole rodzenia a o 14.55 wchodzilam do wanny by wzoac prysznic i umyc glowe. ale zdazylismy.
oczywiscie po powrocie znow drzemka tyle ze zaklocona przez naglych gosci.

a szkola rodzenia to takie tam paplanie o teorii, ktora znam. no, ale moj M zadowolony, ze tam byl wiec spelnilo swoja funkcje. po srodku byl maly poczestunek - napoje, owoce, slodycze - wiec mozna bylo rozprostowac kosci i zrobic siusiu bez zamieszania.
 
kradz trzymam kciuki choć mam nadzieję że już po
A miałam dziś pisać że Twój poród zacznie się jak mój wody Ci odejdą i bumm
Któraś do przepowiedni ;-)
No i w końcu pierwsza dziewczynka
potem Elżbietka dawaj czadu no i z@t Gosia już może w tą sobotę byle żeby korków nie było na mieście więc po południu albo wieczorem
A z lutówek Wojtuś i Różyczka idą w zaparte się razem urodzą może będą parą :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry