fasollka gratulacje!!!!! :-)
Elzbietka ta koncowka ciazy to juz, ze tak powiem... jak nie urok to sraczka... juz nie pamietam kiedy powiedzialam, ze wszystko u mnie w porzadku. albo mnie boli jedno albo drugie albo naraz. dzis w nocy dla odmiany nie bolal mnie zoladek za to caluska noc i do tej pory cisnie mnie dol brzucha. i daje taka jakby obrecz na tyl plecow. nie jest to jakis wielki bol, ale nieustajacy. a to juz samo w sobie potrafi zmeczyc. a w nocy to chodze sikac po 5 razy... juz nie mam sily. mam wrazenie, ze ledwo przelkne lyk czegos to juz musze to wysikac.
wcz mialam takie plany, ze odkurze i co? mimo odwiertow usnelam na godzine a potem to chybcikiem ogarnialam kuchnie i robilam obiad ( a bylo nie o pracochlonnie bo panierowalam sporo rybki). na 15.30 mialam szkole rodzenia a o 14.55 wchodzilam do wanny by wzoac prysznic i umyc glowe. ale zdazylismy.
oczywiscie po powrocie znow drzemka tyle ze zaklocona przez naglych gosci.
a szkola rodzenia to takie tam paplanie o teorii, ktora znam. no, ale moj M zadowolony, ze tam byl wiec spelnilo swoja funkcje. po srodku byl maly poczestunek - napoje, owoce, slodycze - wiec mozna bylo rozprostowac kosci i zrobic siusiu bez zamieszania.