reklama

Marcowe mamy 2015

z@t no tak :) bo to dowcip

A wracając do artykułu z linka, mały cytat:
"Szkodliwy wpływ na płód mają: żeń-szeń, mięta pieprzowa, arcydzięgiel litwor, cząber ogrodowy, tymianek pospolity, cynamonowiec i chmiel zwyczajny."

No i po mojej miętowej herbatce, co mi zmniejszała mdłości :(
 
reklama
Ja również mam monitor ale dopiero w tej ciąży i nie wiem od kiedy używać, u mnie plamienie się zmniejszyło, tylko plecy od leżenia bola ;) brzuch tez wielki i wzdety chyba od kompletu witamin. Oj ja tez będę z tych dużych ciężarówek. Niestety
 
Hej dziewczyny. Ja jestem u rodzicow chwilowo wylaczona... w niedziele wracam na szczescie do domu wiec nadrobie zaleglosci :)
Gratuluje slicznych fasolek :)
 
Dziewczyny, to może spróbujcie melisy (melisę możemy). Też orzeźwia, ale w moim przypadku tylko taka świeża. Pięknie pachnie, lekko cytrynowo, uspokaja - ponoć żołądek też. Ja np. zawsze lubiłam napić się wieczorem - dużo spokojniej się spało. Latem polecam lemoniadę z melisy: zaparzona melisa, miód, cytrynka, kostki lodu (lub całość po prostu schłodzona w lodówce). Pycha!
 
O miecie nie wiedziałam, na działce u mojego byłego męża rośnie dużo i zawsze sobie zrywam i robię dziewczynkom mrożona miętę, uwielbiają!
Czekam z informowaniem rodziny do usg w 9 tygodniu, jeśli będzie ok jestem pewna ze dotrwam do Marca albo końca lutego, rodzilam w 38 i 39 tc więc zwykle wcześniej, zobaczymy jak tym razem będzie.
 
Czesc dziewczyny!!!!!! tyle dni mnie nie bylo i widze masa stron do nadrobienia! dooobrze :-):-) tylko kiedy ja to doczytam wszystko... u mnie znowu zaczely sie plamienia, dzisiaj bylam u lekarza w przychodni ktory wiece do czego mnie namawial? zebym zaczela pic akohol w ciazy bo to nic nie zaszkodzi a jak mam ochote to czemu mam sobie odmawiac.... czy ja kiedys trafie na jakiegos normalnego lekarza na nfz:confused::confused::confused::confused: masakra. ide Was czytac mam nadzieje ze dogonie i bede na czasie :-)
 
Rampampam współczuję tych plamien, domyślam się ile to emocji kosztuje kobietę.
Co do alkoholu to ja bym na miejscu zjechała takiego konowała, co za ciemnogrodzie!!! Nie ma bebezpiecznej dawki alkoholu w ciąży, bo nie wiadomo co się akurat kształtuje u płodu i który ośrodek będzie uszkodzony. Nawet po kieliszku wina- które kiedyś się zalecalo- rodziły się dzieci FAE( feat alkohol effect). Długo pracowałam w domu dziecka i co drugie, trzecie nasze dzieciątko było obciążone pełnoobjawowym FASEM. Nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę takie rzeczy, lekarz zaleca kieliszek wina bo rozluznia matkę, ale uszkadza płód.
 
reklama
Część wszystkim
Jestem po dzisiejszym Usg Wszystko super.:) Maluch rośnie ma już 15 mm, serducho bije 170 uderzeń na minutę. 21 sierpnia idziemy na usg prenatalne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry