reklama

Marcowe mamy 2016

Wiecie...mnie tez przeraza wizja karmienia,ale mam nadzieje,ze przejdzie mi jak urodze i nie bede miala z tym problemu.

Co do karmienia kobiet publicznie nie przeszkadza mi,ale np sa miejsca w galeriach jak akurat sie jest ma.zakupach gdzie jest pokoj matki i dziecka a kiedys widzialam jak juz duze dziecko "bawilo" sie sutkiem mamusi.to doac normalne nie bylo.

Kazdy ma swoje zdanie i ma prawo sie wypowiedziec,
 
reklama
Chrobek mr muscle do łazienek taki pomarańczowy... Świetny jest.
Fanti biedna Ty... Jak się remont skończy to do porodu nic nie rob... Teraz sie narobisz na zapas.

Co do karmienia to nigdy publicznie nie karmilam a w domu jak byl ktos obcy to wychodziłam do drugiego pokoju. Nie chciałam by mi się ktos na cyce patrzył....
Jesli sie uda będę karmić piersią tak dlugo jak się da. Jednak z butli tez będę korzystać bo jednak z Kuba trzeba jeździć po lekarzach a nie będę wszędzie dzieciatka zabierać wiec będę odciągać i do butli żeby mąż go karmil....
Kubuś znów mial atak.... :( coraz częściej znów te ataki... Wrr nie lubię ich okropnie. To dziecko jest potem nie do życia... :( póki co spokojnie śpi...
Poszyłam troche i idę spać.... Oby to byla spokojna noc...
 
Cos mi sie glupiego wlaczylo,ze sie boje spac normalnie,przedluzam jak najdluzej.boje sie ze sie zbudze a tu skurcze albo cos:) takie glupie cos:) hehe za to w dzien sie nie boje i odsypiam:)
 
Oooooch :( Serduszko :( trzymam kciuki za nocke ... ja też już zmykam pod kołdrę, bo łapią mnie jakieś dziwne bóle podbrzusza, jak usne to nie będę ich czuła, dobranoc dziewczyny
 
Serduszko podziwiam cie a Kubuś biedaczek :(
Fanti skończ już bo nam urodzisz jako pierwsza
Ona podobno w 3 trymestrze zdarzają się dziwne sny a u ciebie stają się bardzo realne ale to tylko w twojej głowie więc spokojnie :)
 
Bar bra ale ja nie mam snow jakichs dziwnych:) ostatnio nad ranem mialam jakies dwa male skurcze az sie zbudzilam i.pewnie po tym mi w glowie cos zostalo:)
 
reklama
Serduszko buziaki ogromne dla Synka :(
Ja dziś też pomagałam przy remoncie, smarowałam kafle klejem, jutro ciąg dalszy. A później poszliśmy do biedronki ulicę dalej i myślałam, że nie dojdę spowrotem do domu, takie jakieś skurcze, kłucie, sama nie wiem co to było, ale iść nie mogłam, musiałam stawać co chwilę. Doszliśmy do domu to się położyłam i się uspokoiło, Mały się rusza, więc chyba wszystko w porządku, dalej tak trochę kłuje w dole brzucha, ale na razie nie panikuję, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Oby nie bo jeszcze nic nie gotowe :( dobra, idę spać, kolorowych snów! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry