Potem na trakcie mialam straszne krwawienie i skurcze co minutę! Blagalam o szybką cesarke. Nie wiedzialam czy stać czy leżeć. Płakałam, wrzeszczalam....potem nauczylam się oddychać -trzeba szybko-i znioslam tak nawet calkiem kilka skurczy
Ale jak dostalam znieczulenie to niebo się przede mną otworzyło ;-) mieli problem żeby go wyciągnąć. Nie wiem czy się wklinowal gdzieś czy co.
.teraz jest ze mną od początku. Lezy obok. Dostawiam go tak jak moge i ssie od czasu do czasu. Znieczulenie puszcza i boli jak....