Wiecie co, mój też twierdzi ze 29 to,fajna data, wyjątkowa i on by chciał

ja trochę mniej, bo jeszcze nie pora :O
Bursztynek jednak zakręcona data, gratulacje

która wróżka z bb Ci taką wywrozyla?
Cocosh ja też nie chodziłam w ogóle na szkole rodzenia, zaraz tu ja wspólnymi siłami zrobimy

przede wszystkim mało pomocne, ale każdy poród jest inny

ja np byłam w szpitalu jak juz skurcze się zaczęły, wzięli mnie na porodowke jak juz nie mogłam usiedzieć z uciskow (skurczy), tylko sobie dreptalam. Za to dziewczyna z lozka obok syczala z bólu co ileś minut, jak masz juz jakieś straszaki to na 100% poznasz ze to inne skurcze. A wxzwsniej nic niw zwiaatowalo porodu, miala i apytyt, i dobry humor, straszakow zero

Z kazdym jednym skurczem te sa coraz silniejsze i intensywniwjsze, wydluzaja sie z tego co pamietam. Mi wody odeszły tuż przed partymi, po zzo, poczułam silny ucisk na dole, jakby mała miała głową się przebić, pyk i jakby wiadro wylane. jakby co do apetytu przed to byłam mega głodna, ale to mogła tez być kwestia poprzedniej szpitalnej kolacji i zjedzenia tylko śniadania w domu, bo jeszcze przed położeniem się do szpitala musiałam załatwić coś na uczelni. Potem mąż pojechał kończyć remont, nie było czasu na dokarmianie mnie
Lewusek ja też już słyszę swojego giną "szyjka zamknieta, trzyma, dziecko ładnie sobie rośnie, skurcze juz mogą być, macica sobie ćwiczy " itp
Clodi ja juz trzymam kciuki za jutro, no stress, teraz już odwrotu nie ma, wiesz czego się mniej więcej spodziewać
Kamila idź, niech Ci chociaż ciśnienie sprawdza... a jak ogólnie się czujesz?
Fanti to ja nie wiem czy nie wolę rodzic niż wyrywac zeba

nawet kanały zniose, ale wyrywanie pozostawilo we mnie jakąś traume :O