• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

marcowa "sroka" przewija się u nas na marcówkach dość często, m.in. dlatego większość z nas zaopatrzyła się w rossmannowskiego babydreama ;)

cocosh super widzieć że żyjesz, tylko szkoda że nienajlepiej ;( Lekarz jakiś niepoważny denerwować ciężarną na finiszu takimi tekstami... Nie zadręczaj się i odrzucaj wszelkie możliwe negatywne scenariusze!! Operacja się udała, pacjent ma się coraz lepiej i tego się trzymaj! Równie dobrze mógłby Ci powiedzieć "wie pani co tak, wszystko po operacji jak należy, ale ostrzegam że wychodząc ze szpitala M. może zostać potrącony przez karetkę" :crazy:
 
reklama
Cocosh kochana,trzymaj sie jakos i staraj nie denerwowac choc wierze,ze nie jest latwo. Ale ten lekarz ehh brak slow. Co za matoł zeby takie rzeczy kobiecie w ciazy mowic. A do kiedy maz ma byc w szpitalu?
 
Cocosh co za porabany lekarz :/ 0 wyczucia ani nic!
3maj się kochana ! :* jest już po operacji a teraz będzie tylko lepiej !

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
e31b8e4c0bfd294423403ad3d8df75fc.jpg


To jest moja pilka i czeka na zbawienie :D

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
Dzięki dziewczyny.
On jakiś dziwny musi być bo Michał też mi mówił, że nie stresował się operacją dopóki go nie zawieźli do znieczulenia i przyszedł właśnie ten lekarz i zapytał go czy "załatwił wszystkie sprawy bo to ciężka operacja i może nie przeżyć". Nie kapuję jak można tak powiedzieć komuś 10 minut przed uśpieniem ale widać dla mnie tez nie miał litości. :(
Ja się staram nie myśleć wcale o żadnych złych rzeczach tylko pewnie już stres paru dniowy się skumulował i dostałam ataku paniki. W momencie zaczęło mi być niedobrze, zawroty głowy jak w helikopterze, na zaminę falę gorąca i lodowatego zimna.
Zabrali mnie na dół na SOR bo nie mogłam złapać oddechu a później przewieźli do innego szpitala na dalsze badania. Na szczęście wszystko jest ok więc jestem w domku i odpoczywam.

Dość o mnie i moich problemach. Czy ktoś tu się rozpakował jak mnie nie było? :) Mam nadzieję, że nie?
Isia kiedy cesarka bo chyba Ty miałaś mieć na dniach?
 
Cocosh najgorsze przetrwaliscie teraz bedzie juz z gorki ! :) Lekarz niepowazny jakis moze to jego 'czarny humor' ale w takich sytuacjach to powinien go wylaczyc :) Trzymamy za Was kciuki teraz juz bedzie wszystko dobrze :)

Ja sie zastanawiam wlasnie czy bede umiala rozpoznac kiedy zaczynam rodzic i mam nadzieje, ze jezeli maja mi odejsc wody to odejda w domu a nie gdzies w sklepie :D
 
Cocosh dobrze, że się odezwałaś :) Uważaj teraz bardziej na siebie i Marysię. Z mężem będzie dobrze, zobaczysz, jest młody, silny i jeszcze niedługo drugą silną mała kobietkę będzie miał przy sobie :) A o lekarzu to szkoda pisać... niestety część takich jest co nie zważą w jaki sposób i co mówi...

I puki co żadna więcej się nie rozpakowała :D

Ja już mam wyniki z rana i dalej moje płytki krwi spadają :( Obecnie mam ich 111 tys./ul i aż się już boję :( Mąż mówi, ze mam nie panikować i spokojnie czekać do czwartkowej wizyty... Jeszcze w moczu za dużo leukocytów, ale ostatnio zaniedbałam picie herbaty z żurawiną i soku z żurawiny.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry