O tym samym pomyslałam, jak zobaczyłam Twoj post i trochę skłoniło mnie to do dołączenia tu. Zawsze to raźniej

cieszyc się też nie cieszę jeszcze, nawet nie powiedxialalm narzeczonemu jeszcze, nie wiem jakoś wolę poczekać do wizyty i wtedy mu przekazę- mam nadzieje- dobre wieści

ale ogólnie jestem spokojna, bety nie badam, nigdy jej nie badałam. Zrobiłam tylko 3 testy

Co ma być, to będzie. W ogole to ta ciąża, z reszta jak i poprzednia to dość spore zaskoczenie.. Ze tak powiem efekt jednego strzału

zawsze myslalam ze o ciąże to w tych czasach trzeba sie raczej dluuugo starać.
W ogole dziękuje za miłe przyjęcie