reklama

Marcowe mamy 2020

reklama
Ja pojechałam ze skurczami już do szpitala gin mówił wcześniej że mam się przygotować na 4kg , w szpitalu wyszło że będzie ważyć 4500 , i miałam do wyboru , sn na własną odpowiedzialność lub właśnie cc wybralam cc córka urodziła się z waga 4620 i 56 cm , ja j3stem niska mam 160 cm ale mój mąż 196 cm.a córka teraz nawet nie wychodzi poza skale centylowa, wagowo też idzie całkiem,całkiem
 
Anita1990 super cieszę się że wszystko jest ok ;)

Mała.czarna trzymamy kciuki, trafiłaś na lekarza palanta wczoraj, dzisiaj widzisz, jest szansa, zrelaksuj się przy jakins serialu i śpij spokojnie jutro będzie tylko lepiej ;)
f2w3gov37znp1hsr.png
 
Kurczę a ja niepotrzebnie wzięłam się za plewienie ogródka bo teraz.mnie boli całe podbrzusze. Niby tego mało było a jednak..trzeba sobie już odpuścić niektóre rzeczy.
 
reklama
Wiesz ciężko jest myśleć pozytywnie kiedy myśląc że za drugim razem będzie już wszystko ok znowu jest pod górkę :(
Kochana staraj sobie tlumaczyc.. ze nawet jesli bedzie beznadziejnie zle to wszystko jest po cos i ze po kazdej burzy wychodzi slonce!!! Moja ginekolog caly czas powtarzala mi przy poronieniu.. zebym sie cieszyla ze jestesmy plodni.. ze szybko zachodze w ciaze.. i ze z tym nie ma problemu.. i staram sie w kazdej nawet beznadziejnej sytuacji dostrzegac pozytyw.. jestes mloda i plodna.. zobaczysz ze bedziesz jeszcze szczesliwa mama!!! Oczywiscie to wszystko jest niesprawiedliwe i przykre ale nie mozemy sie zadreczac.. bo mozna zwariowac. Natura jest bezwzgledna i wie co robi.. wygrywa najsilniejszy i chociaz jako ludzie wiele osiagnelismy w roznych dziedzinach nauki to z natura ciezko wygrac.. ale moze to lepiej, ona wie co robi. Patrz na to z tej strony, staraj sie wylaczac serce w takich sytuacjach. JESTES silna!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry