Agunia1401
Moderator
Nakgirsze że mnie boli i tak na lajcie, a nie wolno podobno stresować kobiety w ciąży a to co to jestUuu współczuje, już się nastawiłas i jeszcze tak na ostatnia chwile odwołują. Nie powazne...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nakgirsze że mnie boli i tak na lajcie, a nie wolno podobno stresować kobiety w ciąży a to co to jestUuu współczuje, już się nastawiłas i jeszcze tak na ostatnia chwile odwołują. Nie powazne...
Moje drogie. Było mi tu z Wami fantastycznie ale niestety muszę Was opuścic![]()
Jestem po wizycie, niestety brak zarodka ( musiało to być coś innego) i diagnoza puste jajo płodoweJutro o 7 rano mam być w szpitalu na zabieg
![]()
Trzymam mocno kciuki za Wasze maleństwa i serduszka [emoji173][emoji173]
Z drugiej strony to Twoje prawo byc w ciazy, wiec powinnas ich miec w powazaniuA w pracy się dowiedzą jak pójdzie zwolnienie ciążowe. Nie będą zadowoleni że ciąża po ciąży![]()
Tak, nie moge sie doczekactak w ogole to fajnie by bylo, gdyby byla juz polowa wrzesnia i pierwszy trymestr skonczony
Moze mniej bym sie wtedy stresowala.
W pierwszej ciazy tez powiedzialam siostrze w okolicach 6 tygodnia, to tylko stwierdzila, ze jest jeszcze bardzo wczesnie (czytaj: wszystko sie moze zdarzyc). Dlatego tym razem poczekam do ok. 10 tygodnia zanim obwieszcze rodzinie.Ja mam tak samo, narazie jestem taka w zawieszeniu, ani nie chcę się nikomu chwalić (żeby się nie rozczarować i nie być postrzegana jak ofiara) ale z drugiej strony jestem pełna nadziei i cieszę się z każdego dnia i każdego sygnału że wszystko jest w porządku. Wie tylko mija siostra i partner.
ja w pierwszej ciąży też nie chwaliłam się, wkoło mam tyle koleżanek po stracie i jakoś bałam się ujawniać szybko. tylko mąż wiedział i potem moi rodzice ok 10 tyg. teraz też talk jest. i w pracy wiedzieli, bo dawałam zwolnienia.Ja mam tak samo, narazie jestem taka w zawieszeniu, ani nie chcę się nikomu chwalić (żeby się nie rozczarować i nie być postrzegana jak ofiara) ale z drugiej strony jestem pełna nadziei i cieszę się z każdego dnia i każdego sygnału że wszystko jest w porządku. Wie tylko mija siostra i partner.