Arma11
Fanka BB :)
Ja mam ból głowy i kiepsko sie czuje, ale jak pomyśle o pizzie ...Dzisiaj rano zobaczyłam w telewizji jak gotują golabki no i cóż. Mąż musiał jechać do sklepu i teraz stoi przy garach... Biedak
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja mam ból głowy i kiepsko sie czuje, ale jak pomyśle o pizzie ...Dzisiaj rano zobaczyłam w telewizji jak gotują golabki no i cóż. Mąż musiał jechać do sklepu i teraz stoi przy garach... Biedak
Boże, pizza z pieczarkami... Mmmm... Może na kolacje.... Przy sobocie można się trochę rozerwaćJa mam ból głowy i kiepsko sie czuje, ale jak pomyśle o pizzie ...![]()
A biziel czy miejski?? Jeśli można wiedzieć?
O proszepalukipo sąsiedzku
![]()
Dziewczyny ja byłam teraz z plamieniem w miejskim i to jak mnie przyjęto, zaopiekowano się to bajka w porównaniu do tego co było 8 lat temu [emoji6] normalnie jak w jakimś prywatnym szpitalu [emoji6]
Drugiego rodziłam w MSWiA i było całkiem w porządku.
Tylko moje porody są błyskawiczne, więc głównie na opiece poporodowej się skupiam
Chyba tak to się skonczyBoże, pizza z pieczarkami... Mmmm... Może na kolacje.... Przy sobocie można się trochę rozerwać![]()
Ja rodziłam 7 i 5 lat temu, w miejskim pamiętam mąż mógł być non stop, o każdej porze, nawet nie wyganiali gdy myly dzieci (ok 19:00) ale to pewnie zależy od pielęgniarki.Myślę, że msw, z opini w moim gronie znajomych podobno całkiem spoko. Chociaż nie wiem... nie mam doświadczenia z porodami...Najbardziej zależy mi na bezpieczeństwie, traktować mnie mogą przedmiotowo, byleby wiedzieli co robią. Z chęcią zasięgnę każdej waszej opini w temacie wyboru
![]()
Jeszcze mam takie pytanie : jak jest z odwiedzinami w naszych bydgoskich szpitalach, są jakieś godziny odwiedzin, czy jak kto chce? Po porodzie wolałabym mieć kogoś przy sobie cały czas.
Jeśli mięso było różowe w środku (surowe) to znaczy że ta obróbka w temp 160°C była za krótko i do środka to nie doszło. Teoretycznie mogłaś się zatruć surowym mięsem ale myślę że małe prawdopodobieństwo. Jak się tym martwisz to powtórz za miesiąc toksoplazmoze dla swojego spokoju.Dziewczyny, czy któraś z Was ma coś wspólnego z gastronomia lub zna odpowiedź na takie pytanie:
Byłam dzisiaj w restauracji w CH. Typu nakladasz co chcesz. Wzięłam klopsa w białym sosie. Gotowany na oko. Zjadłam kawałek mały - przekroilam, okazało się, że mięso jest różowe. Wiec na moje oko niedogotowane. Kucharz powiedział, że faktycznie mogłoby być bardziej. Wypytalam, łopatka wieprzowa ale podobno wszystko przechodzi obróbkę w piecu 160 stopni. Oczywiscie, boję się toxoplazmozy. Z badań miesiąc temu wyszło, że nie mam przeciwciał
Jeśli mięso było różowe w środku (surowe) to znaczy że ta obróbka w temp 160°C była za krótko i do środka to nie doszło. Teoretycznie mogłaś się zatruć surowym mięsem ale myślę że małe prawdopodobieństwo. Jak się tym martwisz to powtórz za miesiąc toksoplazmoze dla swojego spokoju.