reklama

Marcowe mamy 2021

Ojj, o zgagach mi nie mów. Ja od 2017 roku, po operacji usunięcia pęcherzyka żółciowego mam refluks żołądka, wyobraź sobie do tego zgagę ciążową... 😵 Wystarczy, że wypije słodka herbatę, zjem coś słodkiego, cytrusowego ( mandarynki, sok z pomarańczy), coś smażonego i mam takie piekło z żołądku, że nie raz nie umiem oddechu złapać. Na ratunek mleko idzie w ruch i tylko ono pomaga, bez tego to bym zwariowała 😫 Nooo, wytrwać tylko dwa miesiące i potem już nie będzie trzeba tak uważać.
Ja nienawidzę mleka, jedyne czego nie lubię to mleko😬a już słyszałam że pomaga więc chyba zatkam nos i przelkne😩ja, rennie ssam, nic innego nie daje rady.
U mnie już po wszystkim wieczorami mnie męczy co bym nie zjadła jest zgaga mniej lub bardziej.
No. Nic mnie ciążę nie służą🤷‍♀️w pierwszej cholestaza, skurcze macicy, a teraz cukrzyca, zgagi mega😱, bóle pleców i też twardnienia ale to jakoś jeszcze oponowuje.
Bo zgagi nie🙄
 
reklama
Ja nienawidzę mleka, jedyne czego nie lubię to mleko😬a już słyszałam że pomaga więc chyba zatkam nos i przelkne😩ja, rennie ssam, nic innego nie daje rady.
U mnie już po wszystkim wieczorami mnie męczy co bym nie zjadła jest zgaga mniej lub bardziej.
No. Nic mnie ciążę nie służą🤷‍♀️w pierwszej cholestaza, skurcze macicy, a teraz cukrzyca, zgagi mega😱, bóle pleców i też twardnienia ale to jakoś jeszcze oponowuje.
Bo zgagi nie🙄
No ja mleka też nigdy nie lubiłam, nigdy nie potrafiłam wypić zimnego mleka, jedynie z płatkami, wtedy spoko 😁 Ale przy zgadze musiałam się zmusić, i na początku jako tako szło to picie, potem było lepiej a teraz jak codziennie muszę wieczorem pić to już mi to mleko uszami wychodzi 😅🙈
A to moja to jest pierwsza ciąża i oprócz mdłości, wymiotów i brak apetytu w 1 trymestrze oraz rozciągającej się macicy, która strasznie bolała ( w 2 msc ciąży), to ciąża książkową, super się czuję, jakbym w ciąży nie była, żadnych bólów pleców, nogi nie bolą, nie puchną. Co prawda od miesiąca jedynie bolą mnie biodra w nocy jak za długo śpię na jednym boku i jak w ciągu dnia przeholuje z chodzeniem, nadwyręże się to brzuch ciągnie i boli, szczególnie w nocy, wtedy na drugi dzień muszę tylko odpoczywać i leżeć 😉 No i zobaczymy co z tą cukrzycą, czy ja mam czy nie.
 
Ja planuje kupić używany z firmy mothercare, bez kułek i nie bujany 😉 a Ty już jakiś wybrałaś?

Ja planuje kupić używany z firmy mothercare, bez kułek i nie bujany 😉 a Ty już jakiś wybrałaś?
Ja planuje kupić używany z firmy mothercare, bez kułek i nie bujany 😉 a Ty już jakiś wybrałaś?
Właśnie jeszcze nie oglądam, dla, mnie to dobre rozwiązanie bo mieszkam w szeregowcu i nie wyobrażam sobie latać po piętrach, muszę. Mieć cos poza lozeczkiem i dlatego myślałam o tym koszu mojżesza.
Ale nie znam nikogo osobiście kto to używa, to też na krótko bo póki dziecko się nie podnosi.
Znajde jakiś to dam znać, niby tyle tego ale akurat te kosze to albo mega drogie albo wyglądają natakie badziewia. Może na, żywo inaczej. Odtwarza sklepy u nas do końca stycznia lockdown to zobaczę w sklepie, może w lutym.
Ale podoba mi się że ten kosz mozna przenosić bo lekki.
 
Właśnie jeszcze nie oglądam, dla, mnie to dobre rozwiązanie bo mieszkam w szeregowcu i nie wyobrażam sobie latać po piętrach, muszę. Mieć cos poza lozeczkiem i dlatego myślałam o tym koszu mojżesza.
Ale nie znam nikogo osobiście kto to używa, to też na krótko bo póki dziecko się nie podnosi.
Znajde jakiś to dam znać, niby tyle tego ale akurat te kosze to albo mega drogie albo wyglądają natakie badziewia. Może na, żywo inaczej. Odtwarza sklepy u nas do końca stycznia lockdown to zobaczę w sklepie, może w lutym.
Ale podoba mi się że ten kosz mozna przenosić bo lekki.
Tak maksymalnie to chyba do 5 miesiąca. Mi właśnie też podoba się możliwość wyniesienia maluszka do innego pomieszczenia 😊 moja kuzynka używała i była bardzo zadowolona, maluszek zresztą też.
 
Mam pytanie odnośnie prania wszystkich ciuszków i innych rzeczy dziecięcych. W internecie wyszukałam żeby prać 60-90 stopni a wszystkie ciuszki są 40 stopni. Tyle wystarczy ?
Ostatnio robiłam pierwsze pranie ciuszków i pościeli malucha, i prałam w 40 stopniach, prasować będę za parę dni.
Na razie głównie prałam jednak pościele i swoje koszule do szpitala, a z ciuszków dla małego jedynie te najmniejsze, w które mieściłby się gdyby nie daj Bóg już się urodził.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry