Whaaat? Czemu pedofilskie?

To sformułowanie mi się akurat nie podoba, trochę przesadzone. Ale to mi.
Ja sobie nie wyobrażam nie całować malutkiej co jakiś czas w usta, to normalne - jestem jej mamą, a tata tatą. Ja dodatkowo daje jej swoje przeciwciała. Wiadomo, że jak mam afty, albo zajady albo coś bym miałam na buzi czy w buzi czy opryszczkę to bym nie całowała, bo opryszczka może być śmiertelna dla takich maluszków. Ale tak to normalnie. Nie mam nic przeciwko jak moja mama całuję małą w policzek czy teściowa w rączki. Moim zdaniem nie popadajmy w paranoje.
A co do dotykania dziecka. Hmm, moim zdaniem dziadkowie też chcą i mają prawo ponosić swojego wnuka, przytulić go nawiązać jakąś "relacje wzrokową" czy kontakt chociażby. Takie dziecko jest malutkie tylko raz i nie wyobrażam sobie jakbym nie mogła pozwolić dziadkom jej ponosić na rękach. A co ona z jajka czy co? Też fajnie by było jakby miała dobry kontakt z dziadkami, ale to trzeba o to też dbać od początku.
I
@Vanes nie obraz się na mnie za to co napisałam, bo to tylko moja opinia

Ale ja uważam, że odizolowywanie dziecka od wszystkich nie jest dobre.