Jak czujesz, że jest rozpalona, to może termometr do chrzanu? Mój ostatnio pokazywał 36,6-37, a ja czuję, że mała gorąca, miałam stary rtęciowy, zmierzyłam w odbycie, a tam 38,5. Liczę, że realnie było 38 ale mimo wszystko to już jest gorączka.
I mąż kupił nowy, ten pokazuje ok.
Jeśli się martwisz, to jedź. Ja bym dobę- dwie poobserwowała zwłaszcza temperaturę. Poza tym jak na tak wczesnym etapie infekcji pojedziesz, to powiedzą Ci pewnie, że poza katarem nic nie ma, bo pewnie nic jeszcze nie zdążyło się rozwinąć.
Dziewczyny, a macie jakieś fajne inhalatory? Ja mam cholernie głośny i wielki, strasznie mnie wkurza. Kupowaliśmy jak wychodziliśmy z Dobrusią ze szpitala po rsv, był tylko ten więc wyboru nie było. Chyba bym zmieniła.