Moja też nie jest zwolenniczką wszelakich podróży i nie ważne czy wózek, auto!
Jest dzień , że wysiedzi z 30 min w wózku...a jest że po 2 min robi aferę i ze wzg na to że mamy pogodę jaką mamy obecnie to nie raz się zastanawiam czy jest sens w ogóle wychodzić żeby nie było że na tym wietrze i mrozie cała zaryczana

Też odczuwam zmęczenie ale to chyba czasami bardziej psychiczne bo cały dzień tylko z nią...pogadać można tylko z nią a wiadomo jak wyglądają teraz pogaduszki z maluchem

więc czasami po prostu brakuje mi kontaktu z innymi...
Jak ona zacznie chodzić to już wózek chyba nie będzie mi w ogóle potrzebny...