I po wizycie. Kropek idzie zgodnie z tc. Zapytałam czy bije serduszku. Dr powiedział, że to teraz mało istotne. Byłam u specjalisty od badań prenatalnych. Bardzo długo robił USG. Najpierw zbadał szyjkę - krótka...
W trakcie USG dzwonił do drugiego dr, żeby przyszedł, ale już był poza przychodnią. Opisał mu wynik USG, padały słowa: tragedia, dramat. Czy gorzej być nie może... To już do mnie.
9 tc oprócz zbyt krótkiej szyjki...
Łożysko wrośnięte (ryzyk wrastania w organy typu macica, pęcherz)...
Łożysko przodujące (wyklucza SN)...
Łożysko na bliźnie po CC (bardzo duże ryzyko krwotoku przy CC, ktoro mogą nie zahamować) ..
W poniedziałek na oddział. Będą mnie przekonywać do przerwania ciąży...
Mysle, że w tej sytuacji lepsze byłoby poronienie - nie byłaby to moja decyzja.
Oczywiście jestem przeciwna przerwaniu ciąży. Mąż ma obawy, że zostanie sam z 5 dzieci a ja, że nie wybaczę sobie tego do końca życia.
Nie wiem, co robić. Najtrudniejsza decyzja w moim życiu...